Naturalnie, że tak. Mój ojciec był oddany na rzecz rojalizmu surmeńskiego, jednak ja mimo pochodzenia nie chcę wpływać w żadnym wypadku na przebieg spraw w Surmenii. Jestem republikaninem w przeciwieństwie do ojca i mam inną wizję. Ustrój republikański w Surmenii to prywatna sprawa i wola narodu surmeńskiego. Jak powiedziałem, odwiedzę Surmenię, ale bez żadnego gadania o sprawach politycznych, a interesach. Chcę tam kupić sporo ziemi pod budowę domu, który będzie pełnił rolę wypoczynkową.