Cóż, Szanowni, apeluję o spokój. Proszę się nie martwić, może i jestem biskupem, ale bronić się umiem - jestem oficerem wojsk w RON w randze komandora (w lądowych to będzie pułkownik). Uważam, że choć momentami, dyskusja w Pałacu Biskupim nabierała mocnego brzmienia i można rzec, że nawet wrzało, ale poza słowami, nie dochodzi tam do niczego innego. Nikomu włos z głowy nie spadnie - mogę za to ręczyć. Także z mojej strony, nie zgłaszam problemów odnośnie zachowania gości Pałacu. Panie Norbercie, proszę się nie martwić. Wydarzenia w Pałacu nie wpłyną na zachowanie w pozostałych częściach miasta. Gdyby cokolwiek niepokojącego się działo, poinformowałbym. Dziękuję za troskę, ale takie środki, jakie Pan proponuje, nie są potrzebne. Gdy goście tylko uznają, że pora na nich, odwiozą ich bezpiecznie karety biskupie.