Cóż, nie jestem jakimś zagorzałym zwolennikiem demokracji. Trudno jednak zgodzić się na łamanie elementarnych zasad dyskusji. Choć nie znam do końca Waszych zwyczajów, to śmiem przypuszczać, że takie zachowanie nie jest chyba typowe dla obywateli Skarlandu. Panie Norbercie, o ile z czyimiś poglądami można się nie zgadzać, o tyle nawet osobie o odmiennych poglądach należy się szacunek i prawo do uczestnictwa w dyskusji.
Pozdrawiam, licząc, że skłócone strony odnajdą nić porozumienia,
bp Artur Czartoryski