Myślę, że źle Pan interpretuje różne zachowania co może prowadzić do zniekształcenia obrazu rzeczywistego. Nikt nie wywiera, ani na Panu, ani na Jego Królewskiej Wysokości Andreasie I Catalanie presji.
Jestem w Skarlandzie już dość długo, aby móc zauważyć pewne uprzedzenia i zachowania JKM Seniora...
Podjęte decyzje przez ludność walencką w żaden sposób nie zostały storpedowane przez Rodzinę Królewską, a właściwie przez JKW Andreasa I Catalana oraz dwóch kolejnych osób w sukcesji do tronu - czyli Pana i Pańskiego Brata!
Które z resztą były zainicjowane przez JKM Norberta... Poza tym gdybym Ja, czy mój Brat, lub Ojciec "storpedowali" ludność walencką, wie Pan co by się działo? Po prostu jak zawsze związano nam ręce...
Pisze Pan, że jednym zagrożeniem dla istnienia ojczyzny jest JKW Król Senior Norbert I Catalan. Jak Pan śmie, rzucać bezpodstawne oskarżenia nie znając człowieka i nie wiedząc w jaki sposób działa? Według mnie tylko i wyłącznie dzięki niemu Królestwo Skarlandu funkcjonowało przez ostatnie 5 lat mimo wielu kryzysów, będzie funkcjonować z nim jako Kapitanem przez kolejne 5 lat. Będąc Królem poświęci tyle czasu i umiejętności co Król Senior? Panu się zabawa znudzi po dwóch-trzech miesiącach napotykania kryzysu i zwinie się Pan jak kot podczas snu i ucieknie do innej mikronacji, dopiero stwarzając zagrożenie.
Uważam że nadopiekuńczość JKM nie rozwija Królestwa Skarlandu. Owszem, przez 5 długich lat Królestwo funkcjonowało, ale nigdzie nie zaszło i zbyt wiele nie osiągnęło... Gdybym został Królem, troszczyłbym się o Skarland jako jego władca do czasu abdykacji. Po tym czasie dałbym wykazać się innym... Myślę, że jeżeli przetrwałem tutaj już dwa lata, wytrzymam jeszcze trochę...
Ślepo wpatrzonych zwolenników? Norbert I Catalan zrezygnował z bycia Premierem i Ministra Spraw Zagranicznych, nadal jestem w IOON-ie i nie zamierzam rezygnować z funkcji.
Tak, ponieważ gdy z Jego ust pada hasło "Rozbieramy, depczemy i upokarzamy Skarland" wszyscy przyklaskują.
Jego Królewska Wysokość proponował mi stanowisko Ambasadora Królestwa Skarlandu w Księstwie Sarmacji! To dopiero byłoby wydarzenie w mojej karierze mikronacyjnej - odmówiłem, bo jest do wykonania praca organiczna tu na miejscu.
Nic mi do tego...
Jednak szala przeważa na Pańskie błędy.
Może Pan je wymienić? Może w końcu dowiem się, co zrobiłem nie tak.
Jest najpierw Pan Fadersem ad Vankavigiem, z trzecią ilością postów w Królestwie Skarlandu (chapeau bas!). Dlaczego więc zaczął Pan uśmiercać swoją osobę, następnie cudownie ją ratować, a ostatecznie znów uśmiercić na amen? Pomijam już fakt, że Faders ad Vankavig dogorywał na łożu śmierci, a Pan już rozgościł się w Królestwie Skarlandu jako Manuel de Catalan? Nie lepiej było napisać, stworzyć wątek proszę o zmianę nazwiska i tożsamości? Przyniosłoby to zdecydowanie mniej zamieszania, wszedłby Pan w Rodzinę Królewską i dyskurs prowadzony byłby na Zjeździe Rodziny Catalan z jakich pobudek się Pan znalazł w Rodzinie Królewskiej!
Osoba Fadersa ad Vankavig'a, jako lewicowca nie pasowała do rodu de Catalan...
Jestem zdania, że powinien zostać Pan w Rodzinie Królewskiej - jednak zrzec się możliwości przejęcia władzy w Królestwie Skarlandu. Niestety! Teraz zapłaci Pan słono za tą lekcję, ale być może wyjdzie to Panu na dobre! 
Pozwoli Pan, że sam o tym zadecyduję... Tak, zapłacę słono, jak zawsze... JKM na pewno znajdzie jeszcze jakąś karę dla mnie za to, że poruszam temat TABU...

Pozdrawiam Pana... Miło mi się z Panem dyskutuje
