0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
To teraz niech mi ktoś wyjaśni, o co chodzi z tym całym zamieszaniem. Zrozumiałam tylko tyle, że pan Felipe został powołany na szefa kancelarii, ale chwilę potem mu się zmarło. W czym zatem tkwi haczyk?