POZOSTAŁE => Archiwum => Wątek zaczęty przez: Norbert I Catalan w środa, 17 Paź 2012, 17:54:20
-
Generaliat Walencji wprowadza na terenie miasta Walencja stan wyjątkowy w związku z wypowiedziami jakie padają w Pałacu Biskupów Walencji i zagrożeniem wybuchu zamieszek, których prowodyrami mogą być osoby będące członkami kościoła ateistycznego.
Wszelkie niezgłoszone manifestacje (protesty marsze itd itp - to jak by ktoś nie wiedział) będą stanowczo powstrzymywane przez autonomiczne organizacje paramilitarne, w przypadku dalszych rozruchów władze autonomiczne będą wnioskować u władz centralnych o skierowane do miasta sił podległych centralnemu Ministerstwu Obrony.
-
Żałosne.
-
Pani też
-
Za wszelką cenę usiłuje pan sprowokować jakiś konflikt. Najpierw próbuje sprowokować słownie pana Fadersa lub mnie, a teraz nadaje pan większą wagę wydarzeniom, niż faktycznie ją mają.
-
Generaliat Walencji wprowadza na terenie miasta Walencja stan wyjątkowy w związku z wypowiedziami jakie padają w Pałacu Biskupów Walencji i zagrożeniem wybuchu zamieszek, których prowodyrami mogą być osoby będące członkami kościoła ateistycznego.
Wszelkie niezgłoszone manifestacje (protesty marsze itd itp - to jak by ktoś nie wiedział) będą stanowczo powstrzymywane przez autonomiczne organizacje paramilitarne, w przypadku dalszych rozruchów władze autonomiczne będą wnioskować u władz centralnych o skierowane do miasta sił podległych centralnemu Ministerstwu Obrony.
Proszę się nie ośmieszać... W Pałacu tym prowadzona jest żywa dyskusja, która tak naprawdę utrzymuje ten kraj przy życiu... Mogę Pana zapewnić, myślę że Pan Czartoryski także, że nie ma zagrożenia wybuchu żadnej zamieszki. Poza tym to nie tylko Kościół Ateistyczny w pewnych kwestiach nie zgadza się z Kościołem Katolickim, ale także Kościół Katolicki nie zgadza się z Kościołem Ateistycznym. Dlaczego więc zagrożenie widzi Pan ze strony ateistów? Poza tym zamieszka bez udziału jednej strony jest napaścią, a to na pewno nie ma sensu istnienia między tymi dwoma organizacjami religijnymi. Kościoły te są RÓWNE wobec prawa Skarlandu, lecz Panu trudno to przyjąć... Pana tok myślenia przypomina mi taką komiczną, rodzinną sytuację... Pan jest Matką, nasze Kościoły są dziećmi... I to zawsze tego tego jednego mówi się: "Skończ szczeniaku i do swojego pokoju!". Za to, ten drugi jest głaskany... Czy takie wychowanie ma sens?
-
Cóż, Szanowni, apeluję o spokój. Proszę się nie martwić, może i jestem biskupem, ale bronić się umiem - jestem oficerem wojsk w RON w randze komandora (w lądowych to będzie pułkownik). Uważam, że choć momentami, dyskusja w Pałacu Biskupim nabierała mocnego brzmienia i można rzec, że nawet wrzało, ale poza słowami, nie dochodzi tam do niczego innego. Nikomu włos z głowy nie spadnie - mogę za to ręczyć. Także z mojej strony, nie zgłaszam problemów odnośnie zachowania gości Pałacu. Panie Norbercie, proszę się nie martwić. Wydarzenia w Pałacu nie wpłyną na zachowanie w pozostałych częściach miasta. Gdyby cokolwiek niepokojącego się działo, poinformowałbym. Dziękuję za troskę, ale takie środki, jakie Pan proponuje, nie są potrzebne. Gdy goście tylko uznają, że pora na nich, odwiozą ich bezpiecznie karety biskupie.
-
Nie doceniłam pana, panie Arturze. Jednak, od czasu do czasu, potrafi pan okazać klasę ;)
-
Jeśli o mnie chodzi, chyba nigdy nie korzystałem z karet. Na samym początku schwytałem konia, wyleczyłem go, i oswoiłem. Potem przydzielono mi służbowego Krokodyla... a teraz niedawno kupiłem sobie własnego. :)
-
Na samym początku schwytałem konia,
Czyżby jakiś eufemizm, księże biskupie? :D
-
Nie potwierdzę, ale i nie zaprzeczę Ekscelencjo. :D
-
Poza tym to nie tylko Kościół Ateistyczny w pewnych kwestiach nie zgadza się z Kościołem Katolickim, ale także Kościół Katolicki nie zgadza się z Kościołem Ateistycznym.
Normalna sytuacja, jeśli nie ma jasno określonej religii w danym państwie zwykłą rzeczą jest że przedstawiciele dwóch różnych wyznań kłócą się ze sobą.
-
Ja realnie i wirtualnie jestem zadeklarowanym Agnostykiem.
Tymczasem zaznaczę, że wszyscy wpadli w moją pułapkę a konkretniej chcę nadmienić, że wszystkie decyzje Prezydenta, Kortez i Generaliatu Walencji podlegają tym samym zasadom co prawodawstwo centralne czyli wszystko musi być poparte stosownym dokumentem podpisanym przez Prezydenta Wspólnoty Walencji i opublikowane w Diario Oficial de Valencia.
Czy ktoś taki akt prawny w DOV zauważył?
Szkoda, że nawet JKM Andreas I nie wyłapał tak rażącego błędu a Wszyscy od razu zajęli się komentowaniem: jakie to żałosne.
-
Przepraszam bardzo, a czemu takie "zabawy" mają służyć? Chce Pan udowodnić gościom, że nie znają prawa? No faktycznie nie znają, bo dotarcie do Dziennika Ustaw jest wyczynem godnym pochwały, jak wejście na Mt. Everest. To jest dopiero żałosne, takie granie w kotka i myszkę ze społeczeństwem i patrzenie "kiedy się ludzie skapną że przeginam". Chyba nie o to chodzi w pracy Szefa Rządu. Radzę Panu przemyśleć swoje zachowanie i wyciągnąć stosowne wnioski.
-
Popieram przedmówcę.
-
Komicznie powiem nawet "Święte Słowa" ;)
-
Jak widać, nawet przedstawiciele tak skrajnie oddalonych od siebie poglądów, mogą czasem dojść do porozumienia :D
-
Pan Norbert coś ostatnio odleciał i to daleko od ziemi. Dla większości Skarlandczyków prawo ustrojowe Skarlandu to bardzo niszowa rozrywka ;)
-
Przepraszam bardzo, a czemu takie "zabawy" mają służyć? Chce Pan udowodnić gościom, że nie znają prawa? No faktycznie nie znają, bo dotarcie do Dziennika Ustaw jest wyczynem godnym pochwały, jak wejście na Mt. Everest. To jest dopiero żałosne, takie granie w kotka i myszkę ze społeczeństwem i patrzenie "kiedy się ludzie skapną że przeginam". Chyba nie o to chodzi w pracy Szefa Rządu. Radzę Panu przemyśleć swoje zachowanie i wyciągnąć stosowne wnioski.
Nawet jak dziennik urzędowy czy to centralny czy autonomiczny jest łatwo dostępny to i tak podstawowa znajomość funkcjonowania państwa a raczej jego systemu prawnego powinna być znana.
Pan Norbert coś ostatnio odleciał i to daleko od ziemi. Dla większości Skarlandczyków prawo ustrojowe Skarlandu to bardzo niszowa rozrywka ;)
Ostatnio pijam za dużo herbaty i takie różne bzdety przychodzą mi do głowy :)
-
Pan Norbert coś ostatnio odleciał i to daleko od ziemi. Dla większości Skarlandczyków prawo ustrojowe Skarlandu to bardzo niszowa rozrywka ;)
Ostatnio pijam za dużo herbaty i takie różne bzdety przychodzą mi do głowy :)
Więc może trzeba się zastanowić nad zmianą... może na kakao? ;)
-
Święte słowa, Panie Fadersie. Kakao jest wyśmienite, i takie... egzotyczne? Popieram w stu procentach. :D
-
Tylko proszę nie dolewać do niego rumu, bo efekt będzie jeszcze bardziej piorunujący :)
-
Rumu? Muszę przyznać, iż jest to zadziwiająca koncepcja. Taka... taka... naprawdę Ciprofloksjańska! Mimo tego - w życiu bym na nią nie wpadł! Gratuluję zatem, i chylę czoła! :D