Po pierwsze to nie był spisek tylko wspólna reakcja państw stowarzyszonych na łamanie ich praw i naruszanie ich wyłącznych kompetencji przez władze centralne.Spisek był by wtedy gdybyśmy planowali obalenie ówczesnych monarchów. A co do spisków to Rotria bardziej je miłuje więc wreszcie szefujesz drogi Leonie państwem, które bardziej pasuje do twojej osoby.
Po drugie: zgadzam się w 100% że przyłączenie Rotrii do Skarlandu w formie prowincji czy jako ewentualnego członka federacji państw jest wielce niekorzystne dla Skarlandu i również innych potencjalnych członków owej federacji.
Co do koncepcji jednego vaarlandzkiego państwa to ponownie zaznaczę, że kraje Vaarlandu raczej nie będą chciały wyrzeknąć się swojej niezależności, zresztą przerabialiśmy to z Rotrią i Niderlandami, które Skarland chciał po pewnym czasie zdominować i skończyło się jak skończyło.
Niemniej, jeżeli propozycja taka zostanie nam przedstawiona na pewno skonsultujemy ją z sojusznikami w regionie.
A jako, że kwestia ta została już na Vaarlandzie zauważona to pozwolę sobie zacytować kilka osób:
Naszym zdaniem właśnie taka Vaarlandia będzie byle jaka - za dużo składników także czyni potrawę byle jaką - jest w niej wszystko, co często przekłada się na taki wynik, jakby nie było niczego.
JKM Sebastian January I
Zgadzam się z Jego Królewską Mością. Nie ma szans na taki uniwersalizm. Każdy wybiera tę, a nie inną mikronację z pewnych względów. Ponadto żadne państwo nie zrezygnuje ze swojego klimatu, bo autentyzm kraju opiera się na tym właśnie filarze.
Hieronim Sieniawski
http://rzeczpospolitaobojganarodow.pl/forum/viewtopic.php?f=263&t=4040&hilit=skarland&start=10#p27228 (http://rzeczpospolitaobojganarodow.pl/forum/viewtopic.php?f=263&t=4040&hilit=skarland&start=10#p27228)
Propozycja utworzenia Wielkiej Wspólnoty Vaarlandzkiej, która wychodzi ze Skarlandu dziwi mnie podwójnie. Raz dlatego, iż w Skarlandzie już to przerabiano tworząc Wielkie Imperium, skutkiem czego omal nie doszło do upadku kraju. Dwa skład owej "Wspólnoty": Rotria, Skarland, Białogóra, Niderlandy, Republika Palmowa?, frankofońskie niedobitki z różnych Francji. Czyżby próba odtworzeniem Imperium Rodu Medicich?
Bohdan Gorewicz
Wasza Wysokość, w historii Polinu było już kilka prób powołania "Wielkiej Unii Państw" czy jak to tam inaczej zwano. Pomysł taki zawsze rodził się w sytuacji gdy jakieś państwo z ambicjami staje w obliczu katastrofy i ratując się przed upadkiem za jedyne wyjście uznaje połączenie się z innymi krajami przeżywającymi podobne kłopoty. Zdaje się, że raz czy dwa udało się nawet doprowadzić do realizacji tego pomysłu, ale skończyło się tak samo. Z czasem ten najsilniejszy kraje dążył do uczynienia z tych słabszych państw swoich prowincjami, a w najlepszym przypadku protektoratów mu podporządkowanych. Wzbudzało to konflikty i rozpad takiej Unii. Ostatnia taka próba była podjęta i propagowana na Nordacie. Ale nic z tego nie wyszło.
Jerzy Uhrycki
Nie sądzę. Rotria na to nie przystanie. Niderlandów już nie ma. Białogura jest częścią Skarlandu a La Palma nie chce przystąpić do Rady Państw Vaarlandu a przystąpi do Wspólnoty . Mrzonki i pobożne życzenia.
Poza tym nie sądzę by jakikolwiek kraj na Vaarlandzie pragnął wyrzec się suwerenności na rzecz watpliwego eksperymentu któremu na imię Wielka Wspólnota Vaarlandzka.
Maksymilian Gorewicz
http://aguria.pun.pl/viewtopic.php?pid=22743#p22743 (http://aguria.pun.pl/viewtopic.php?pid=22743#p22743)
Tak więc koncepcja ogólna może i fajna ale jak widać zainteresowanie nią już tak duże nie jest, z resztą przerabiano to już w przypadku Mikrosławii, RSiT, na Vaarlandzie też toczyła się już raz na ten temat dyskusja tak więc zmiany nastawienia państw do tej idei raczej nie przewiduję.