Forum Główne => Plac Główny => Wątek zaczęty przez: Juan de Maykowski w Piątek, 26 Lut 2016, 12:51:30
-
Drodzy Rodacy,
Nie wiem czy dokładnie śledzicie wydarzenia mające miejsce z dala od naszego, kochanego Imperium, ale ostatnimi czasy miał miejsce pewien zatarg dyplomatyczny. Otóż władze La Palmy postanowiły nadać Orjonowi Surmie status Persona non grata. Według władz La Palmy Dostojny Surma "znieważył państwo i naród" tym, że z powodów realnych nie mógł odbyć wizyty zagranicznej w ich kraju w ustalonym terminie. Moim zdaniem jest to dość śmieszne, wręcz komiczne. Oprócz tego dowiedziałem się, że tamtejsza minister Juliette da Firenza nawet nie pozwalała Surmeńczykowi wyjaśnić całej sprawy. Nie wiem czy La Palma zrobiła to specjalnie, czy naprawdę tak ich uraża to, że ktoś ma swoje realne życie. :P
Poniżej kilka linków aby niewtajemniczeni mieli lepszy wzgląd w sprawę.
http://forum.republicadepalma.pl/viewtopic.php?f=73&t=201&p=1016#p1016 (http://forum.republicadepalma.pl/viewtopic.php?f=73&t=201&p=1016#p1016)
https://rumoreslapalma.wordpress.com/2016/02/24/zapchany-v-kalendarz-czy-jawne-zniewazenie/ (https://rumoreslapalma.wordpress.com/2016/02/24/zapchany-v-kalendarz-czy-jawne-zniewazenie/)
-
Już wcześniej zapoznałem się z całą tą aferą, która jest co najmniej śmieszna i nie poważna. Dziwi mnie, że władze La Palmy tak pochopnie podejmują decyzję związane z dyplomacją swego kraju. Cała sytuacja jest do wyjaśnienia i nie wiem czemu Jej Ekscelencja Juliette Firenza posunęła się do tak drastycznych środków jak nadanie Seńorowi Surmie statusu persona non grata.
-
Przypomina nam to podobny incydent z udziałem Surmenii sprzed ponad roku. :) Miejmy jednak nadzieję, że i ten skończy się ostatecznie w sposób pomyślny dla obu Stron.
-
No cóż może zwyczajnie władzom La Palmy rum namieszał w głowach. :D Aczkolwiek trzeba przyznać, że tego typu posunięcia to tragiczny strzał w kolano dla dyplomacji.
Przypomina nam to podobny incydent z udziałem Surmenii sprzed ponad roku. :) Miejmy jednak nadzieję, że i ten skończy się ostatecznie w sposób pomyślny dla obu Stron.
Najważniejsze aby taki incydent więcej się nie powtórzył Wasza Katolicka Mość. To by było najkorzystniejsze dla obydwu Stron. ;)
-
Republica de La Palma przypomina mi Kubę Fidela Castro. Debilizm i zadra taka sama.
-
Jestem ciekawy jak ta całą afera się zakończy. Przyznam, że Señora Firenza dość pochopnie podjęła decyzję, a władze Suremnii są byt pobłażliwe względem zniewagi, która spotkała ich oficjalnego przedstawiciela.
-
a władze Suremnii są byt pobłażliwe względem zniewagi, która spotkała ich oficjalnego przedstawiciela.
Przede wszystki, to Dostojny Surma jest pobłażliwy wobec tej sytuacji i robi wszystko, by załagodzić całą sytuację (od wystosowania przeprosin począwszy, a na ochładzaniu gorących głów surmeńskiej prawicy skończywszy). Według mnie władze Surmenii postępują bardzo roztropnie, nie przechodzą do ataku, dążą do deeskalacji tego - właściwie prywatnego - konfliktu oraz prowadzą zakulisowe rozmowy. To się chwali. Piękna polityka, prowadzona w białych rękawiczkach. ;)
Swoją drogą w La Palmie do całej tej sytuacji podchodzą (http://forum.republicadepalma.pl/viewtopic.php?f=6&t=202)z charakterystycznym dla siebie dystansem. Szczególnie intrygujący jest art.5 pkt. 7 (że o zgłoszonej poprawce nie wspomnę).