-
(http://images75.fotosik.pl/238/43c50e68bc1ae930gen.png)
Ja, Wielki Mistrz Zakonu Rycerzy Chrystusowych Ziemi Vandalskiej, w trosce o dobro braci naszej uroczyście zwołuje
Pierwszą Kapitułę Zakonną
dnia 4 Stycznia 2015 Anno Domini.
Wszystkich Braci prosi się o potwierdzenie obecności w terminie nie dłuższym niż 2 dni od zwołania Kapituły.
Podpisano:
Don Juan Dagobard de Maykowski .
-
Ja Brat Felipe Miguel de Guzmán, potwierdzam swoją obecność na posiedzeniu Kapituły Zakonnej.
-
Zatem możemy zacząć. Sprawą priorytetową podczas tych obrad będzie omówienie zasad na jakich funkcjonować ma nasz Zakon. Z racji, że liczebność naszej Braci nie jest oszałamiająca proponuje aby podstawą naszych działań była narracja. Przynajmniej do czasu, aż nasze szeregi zasilą nowi członkowie. Trzeba stworzyć odpowiedni klimat i atmosferę państwa zakonnego. Według mnie najlepszymi wzorcami będą państwa krzyżowców w Ziemi Świętej, oraz państwo Zakonu Maltańskiego (Joannitów) istniejące na Rodos i Malcie. Nie wykluczam również realowego Zakonu św. Jakuba, ale nie ma o nim zbyt wiele informacji przez co pole do popisu jest nieco zawężone.
Nasza obecność na tej wyspie musi być odczuwalna, w końcu nie możemy istnieć tylko na papierze. Miałem pomysł aby utworzyć winnice i podpisać umowę z Dworem dotyczącą zapełniania królewskich piwnic najlepszym, vandalskim winem. Dodatkowo można by rozwinąć koncepcję chrystianizacji skarlandzkich kolonii, tłumienia heretyckich buntów, oraz budowy systemu fortyfikacji na terytoriach zamorskich, które służyły by Wielkiej Armadzie i Wojskom Imperialnym.
Odnośnie promocji to planuje również założyć stronę internetową Zakonu. Zawsze jest jakaś szansa, że ktoś znajdzie ją w odmętach Internetu i z ciekawości do Nas zaglądnie.
Co tym sądzisz Bracie? Czekam również na Twoje pomysły także jak coś Ci wpadnie do głowy to śmiało pisz.
-
Czeka nas ciężka praca przy realizacji spójnej wizji rozwoju zakonu, więc powinniśmy postawić na rozwiązania efektowne, ale jednocześnie nieskomplikowane w realizacji. Sądzę, że koncepcja dotycząca zasad funkcjonowania zakonu, oraz wzorowanie się na państwie krzyżowców i zakonie Joannitów wydaję się słuszne.
Pomysł otwarcia winnicy oraz zawarcia umowy z dworem jest bardzo ciekawy- powinniśmy podjąć się jego realizacji. Koncepcja chrystianizacji skarlandzkich kolonii oraz zaangażowania się w krzewienie wiary i tłumienie buntów powinna być integralną częścią działalności zakonu. Wydaje mi się jednak, że powinniśmy zrównoważyć działania militarne lub paramilitarne działalnością misyjną. Być może warto rozważyć pomysł stworzenia biblioteki w celu gromadzenia i udostępniania posiadanej przez zakon wiedzy dla szerszego grona odbiorców? Warto także rozważyć powstanie przyklasztornej lecznicy, udzielającej pomocy ubogim i potrzebującym. Oprócz oczywistych korzyści płynących z działalności misyjnej, przyczyni się to także do ocieplenia naszego wizerunku. Podkreślimy także swoją obecność na wyspie w aspektach innych niż gospodarcze i militarne i być może poszerzymy grono potencjalnych członków zakonu.
Założenie strony internetowej zakonu jest dobrym pomysłem, ale chyba powinniśmy podjąć się jego realizacji dopiero w niedalekiej przyszłości. W tym aspekcie mogę służyć jedynie dobrą radą i opinią, aspekty techniczne są mi zupełnie obce.
-
Koncepcja chrystianizacji skarlandzkich kolonii oraz zaangażowania się w krzewienie wiary i tłumienie buntów powinna być integralną częścią działalności zakonu.
Dzięki temu może uda nam się nieco ożywić Wicekrólestwo Aztec, oraz Białogórę. Jak na razie na archipelagu azteckim znajduje się tylko jedno skarlandzkie miasteczko i fort. Ten obszar, aż się prosi przywrócenie mu świetności. Z Białogórą już nie jest tak źle, ale i tak warto tam zajrzeć.
Wydaje mi się jednak, że powinniśmy zrównoważyć działania militarne lub paramilitarne działalnością misyjną.
Słuszna uwaga. Równoważnikiem pomiędzy działalnością paramilitarną, a misyjną mogłoby być, jak już Brat wspomniał, utworzenie szpitala w jednej z naszych komturii. Co do biblioteki to wysłałem już do Służb Informatycznych prośbę o utworzenie takowej. Według mnie taka biblioteka nie powinna być zbyt jałowa, czyli nie powinna zawierać wyłącznie jakiś tekstów dotyczących naszego wyznania, ale także filmy poruszające temat wiary katolickiej lub zawierające dobre przesłanie mogące nas czegoś nauczyć. Dla książek, poezji, muzyki itp. też znalazłoby się miejsce.
Podkreślimy także swoją obecność na wyspie w aspektach innych niż gospodarcze i militarne i być może poszerzymy grono potencjalnych członków zakonu.
To może jakieś przedsięwzięcia kulturowe? Chociaż na chwilę obecną nie wiem jakby to miało wyglądać. Aczkolwiek rozwój kultury w państwie zakonnym byłby dość oryginalny.
Odnośnie strony internetowej to się zgadzam. Pomyślimy o tym kiedy Zakon już stanie na nogi i jego sytuacja będzie zadowalająca, ale powinniśmy się jakoś promować. Może fanpage na Facebooku? Jeśli zachęciłby kogoś do wstąpienia w nasze szeregi to przy okazji Imperium zyskałoby nowego mieszkańca.
-
W kwestii ożywienia Wicekrólestwa Aztec oraz Białogóry powinniśmy rozpocząć nasze działania od uzyskania prawa lokacji nowych miast oraz fortów. Proponuję wystąpić z wnioskiem o jego nadanie do Jej Arcykatolickiej Mości. Będziemy mieli podstawę prawną do podejmowania dalszych czynności.
Pomysł wzbogacenia biblioteki o materiały audiowizualne jest bardzo dobry. Będzie to bardziej przystępny, a dla wielu potencjalnych członków zakonu ciekawszy sposób pozyskania wiedzy dotyczącej zasad na jakich opieramy swoje działania.
Proponuje umieścić tam, oprócz skodyfikowanych zasad jakimi kieruje się nasz zakon oraz tekstów, filmy lub inne materiały opisujące zakony funkcjonujące niegdyś w świecie realnym. Będzie to swego rodzaju punkt odniesienia, który " urealni" nasze działania.
Ja także nie mam pomysłu na kreowanie przedsięwzięć kulturowych. Podejrzewam jednak, że prowadząc działalności misyjną, prędzej czy później uda nam się zaczerpnąć inspiracji niezbędnej do ich stworzenia, albo taka inspiracja przyjdzie do nas sama.
Fanpage na Facebooku jest rozwiązaniem optymalnym- dosyć prosty w tworzeniu i moderacji, a przede wszystkim bezpłatny i zapewniający spore grono potencjalnych odbiorców. Musimy tylko uzyskać spójną i odpowiednio przygotowaną grafikę pozwalającą zidentyfikować nas bez większych wątpliwości.
-
Wnioskiem o prawo do lokacji zajmę się osobiście w najbliższym czasie. Cieszę się Bracie, że zwracasz uwagę na tego typu kwestie. To nam dobrze wróży na przyszłość. Odnośnie naszej misji w Aztec i Białogórze to zamierzałem zrealizować następujący schemat według, którego każdy z nas zajmie się osobnym Wicekrólestwem. Przeglądałem efekty działalności Brata w Aztec i myślę, że to miejsce byłoby Ci najbliższe. Oczywiście jeśli ma Brat inne zdanie to możemy wpierw całkowicie poświecić się misji w jednej kolonii, a następnie przenieść się do drugiej. Szczególnie jeśli praca w podległych nam komturiach okaże się zbyt czasochłonna.
Zamierzam również zająć się organizacją naszych struktur wojskowych. Pierwszym krokiem byłoby utworzenie dwóch chorągwi Zakonu. Jednej pod moim dowództwem, a drugiej pod Twoim. Nie wiemy co nas czeka poza ziemiami koronnymi więc warto się zabezpieczyć i tym samym kontynuować tradycje rycerskie, które są przecież dla naszego Zakonu fundamentalne. Kolejna sprawa to utworzenie niewielkiej floty składającej się z okrętów transportowych służących do podróżowania pomiędzy koloniami. W przyszłości spełniałyby również rolę floty handlowej przewożącej nasze towary (koncepcja handlu winem). W sprawie statków można by się zwrócić do Dowódcy Wielkiej Armady, w której jak widzę zachodzą gruntowne reformy.
Co do Fanpage'a to postaram się go zorganizować. Jeśli ma Brat pomysł na reklamującą nas grafikę to proszę nie robić z tego tajemnicy. Specjalistą w dziedzinie grafiki komputerowej nie jestem, ale zawsze można się zwrócić o pomoc do reszty obywateli.
-
Drogi Bracie, rozpocząłem pierwsze działania mające na celu podkreślenie naszej obecności w podległych nam Komturiach. Aby podkreślić obecność Zakonu na podległych mi terytoriach zacząłem od wzniesienia siedziby Komtura Zachodniego, czyli zamku San José. Wierzę, że będzie ona miejscem adekwatnym do sprawowanego przeze mnie urzędu, oraz w sposób godny reprezentować będzie rangę przedsięwzięcia, którego realizacji się podjęliśmy.
Proponuję podjąć próbę zarządzania osobnymi Wicekrólestwami, oczywiście bazującą na wzajemnych konsultacjach i pielęgnowaniu dobrych praktyk, które wspólnie wypracujemy. Po ocenie pierwszych efektów naszych działań podejmiemy decyzję o ich kontynuowaniu lub zmianie sposobu dalszego postępowania.
W temacie organizacji struktur wojskowych proponuję utworzenie wspólnej ich wizji i wdrożenie jej na podległych nam obszarach. Mam oczywiście na myśli zachowanie spójnej hierarchii oraz sposobu prowadzenia działań militarnych, dostosowanej jednak do specyfiki prowadzonych kampanii.
Kwestię floty najlepiej będzie skonsultować z Dowódcą Wielkiej Armady. Z pewnością udzieli nam cennych wskazówek i wspomoże w kwestiach formalnych dotyczących struktury składających się na nią statków. Także i ja postaram się służyć opinią i chętnie podzielę się własnymi doświadczeniami związanymi z pokonywaniem morskich tras łączących terytoria zamorskie z Koroną. Proponuję rozpocząć budowę infrastruktury portowej, która może służyć zarówno do organizacji wypraw, jak i transportu towarów. Możemy podjąć takie działania przed stworzeniem właściwej floty transportowej i wojennej.
Uważam także, że wzorem Zakonu Joannitów, lub Zakonu Santiago powinniśmy obrać patrona naszego Zakonu. Co sądzisz o tym pomyśle, Bracie?
-
Zamek San José prezentuje się znakomicie. Mam nadzieję, że będzie dobrze służył zarówno Tobie, jak i całemu Zakonowi. Co do misji w posiadłościach zamorskich to sądzę Bracie, że w wyniku zaistniałej różnicy zdań dotyczącej nadania prawa do lokacji powinniśmy poczekać na oficjalną wypowiedź Jej Arcykatolickiej Mości. Niech głowa państwa zadecyduje o tym czy prawo powinno zostać przyznane, czy też nie.
W sprawie organizacji naszych wojsk myślę, że powinny one być raczej niewielkie. Szczególnie, że aktualnie Zakon posiada tylko dwóch członków. Poza tym ostatnio zauważyłem, że za granicą jesteśmy postrzegani dość negatywnie. Pozwolę sobie zamieścić wypowiedź agurskiego księcia Feliska Gorewicza i link do dyskusji, aby miał Brat pełny obraz sytuacji.
Ekscelencja raczy wybaczyć, ale Zakon jest związany z Kościołem Rotryjskim i podstawowym jego zadaniem ma być chrystianizacja ludów które przyjmą te nauki dobrowolnie lub przy pomocy miecza. Kościoła Rotryjskiego u nas chyba już nikt nie będzie kosztował, bo raz to uczyniwszy wielu się dość ciężko pochorowało i raczej na powtórkę nikt nie ma ochoty. Zaś sam Zakon zamiast bronić wiary przyjął dziwną idee jej szerzenia i to przy użyciu miecza, co u mnie osobiście budzi wstręt, choć jestem chrześcijaninem. Z tego też powodu, choć Aguria jest krajem chrześcijańskim, Zakon tu wstępu nie uzyska.
http://www.aguria.pun.pl/viewtopic.php?id=1838&p=1 (http://www.aguria.pun.pl/viewtopic.php?id=1838&p=1)
Jak widać posądza się nas o niemoralne nawracanie ludzi odmiennych religii i związki z Kościołem Rotryjskim. Myślę, że głównym powodem tych oskarżeń jest zwyczajnie brak zdolności czytania ze zrozumieniem. Nie radzę się jednak tym przejmować, ponieważ o tym kim jesteśmy świadczą nasze czyny, a nie opinie zagranicznych osobistości. Musimy się skupić na naszej pracy w Imperium.
Wracając do kwestii wojska to moją wizję struktur zaprezentuje Bratu jutro w okolicach południa. Dzisiaj już niestety nie jestem w stanie się nad tym pochylić. Wspominałeś także o patronie. W naszej nazwie mamy wyraz "Chrystusowych" co świadczy, że naszym patronem jest sam Syn Boży więc nie widzę potrzeby obierania patrona, ale jeśli chciałbyś kogoś zaproponować to śmiało. Można by również za patrona obrać osobę fikcyjną, wykreowaną przez nas co z pewnością dodałoby nam oryginalności.
-
Zgodnie z obietnicą zamieszczam projekt organizacji militarnej naszego Zakonu.
A więc moim zdaniem najważniejszą rolę powinna odgrywać konnica rycerska. Jest to bardzo efektowny rodzaj wojsk znany ze swej mobilności i skuteczności w walce. Jeżeliby wyposażyć każdego jeźdźca w kopię, oraz dodatkowo w krótki miecz i tarczę to będzie on stanowił duże zagrożenie dla wroga zarówno z koniem jak i bez. W kwestii naszych formacji to proponowałbym następującą strukturę:
Kopia zakonna - jako najmniejsza jednostka organizacyjna składająca się z rycerza-kopijnika i 7 pocztowych, czyli łącznie 8 konnych.
Chorągiew zakonna - większa jednostka organizacyjna składająca się z 25 kopii, czyli 200 konnych.
Infanteria zakonna - jednostka organizacyjna piechoty stanowiąca pojedynczą obsadę garnizonu. Liczebność garnizonu jest zależna od wielkości zamku co powoduje, że infanteria nie ma określonej liczby zbrojnych. Jej podstawowym zadaniem jest obrona miast, ale w razie potrzeby można ją skierować na pole bitwy.
Tabory - wozy opancerzone z załogą (10 ludzi) przewożące zapasy broni, prowiantu i furażu, a także działa z amunicją i namioty różnej wielkości. Do jednego taboru przypada kucharz (na 50 walczących) i chirurg z pomocnikiem (na 100 zbrojnych).
Prosty i przejrzysty schemat. Co Brat myśli o takim systemie organizacyjnym?
W kwestii floty zgadzam się z Tobą. Powinniśmy się skonsultować z Dowódcą Wielkiej Armady. Koncepcję budowy portów morskich także w pełni popieram. Powinniśmy do tego rychle przystąpić. Odnośnie organizacji naszej floty to czy nie zechciałby Brat zająć się tą sprawą osobiście? Ja w sprawach marynarki nie mam zbyt dużego doświadczenia, a z tego co słyszałem to jest Brat doświadczonym korsarzem.
-
W związku z przeciągającą się nieobecnością Brata Felipe obrady I Kapituły Zakonnej zostają wstrzymane do czasu jego powrotu.
-
Drogi Bracie.
Schemat organizacyjny formacji militarnych jest przejrzysty i adekwatny do obecnych potrzeb Zakonu. Ponadto uważam, że w razie potrzeby zawsze jesteśmy w stanie dokonać jego reorganizacji.
Na przestrzeni kliku najbliższych dni przedstawię swoją wizję organizacji floty Zakonnej. Postaram się także rozpocząć pracę przy budowie portu w San Jose, aby powoli wdrażać koncepcje rozwoju handlu z Imperium. Sądzę, że warto rozpocząć jego budowę od aspektów handlowych, a w dalszej perspektywie zaadaptować go także do celów militarnych. Głównie ze względu na błędne postrzeganie Zakonu jako narzędzia kościoła Rosyjskiego. Ponadto możemy rozpocząć działania handlowe Wymagające od nas mniejszego zaangażowania niż działania militarne. Będzie to także dobry sposób na sprawdzenie praktycznych aspektów funkcjonowania portu i floty Zakonnej.
-
A zatem warto nadać prawną formę organizacji wojskowej Zakonu w postaci Uchwały Kapituły Zakonnej.
W kwestii floty proponuje utworzyć w naszych komturiach małe stocznie portowe. Podzielam zdanie Brata, że powinniśmy na początku skupić się na sprawach handlowych więc może by zacząć od budowy okrętów transportowych? Żaglowce świetnie się do tego nadają. Poza tym taki typ statku mógłby nam służyć zarówno do przewozu towarów jak i transportu wojsk lub zaopatrzenia. Na wodach Imperium raczej piraci nie grasują więc uzbrojona flota póki co nie jest nam potrzebna.
Patrząc na naszą dyskusje na tych obradach coś czuje, że po zwycięskiej kampanii w Rzeczypospolitej nadeszła dla Zakonu era morska. Uważam więc, że główne cele naszej najbliższej działalności powinny dotyczyć właśnie działań związanych z morzem. A więc:
1) Rozwój handlu z innymi regionami Imperium,
2) Rozwój infrastruktury gospodarczej ziem księstwa; stworzenie upraw, manufaktur, dróg, miejsc wymiany handlowej itp.,
3) Rozwój infrastruktury morskiej; budowa portów, stoczni, stworzenie floty zakonnej, założenie szlaków handlowych itp.
Proponuje również odłożyć na jakiś czas realizację misji w Wicekrólestwie Aztec póki nie zakończymy wyżej wymienionego projektu.
Co Brat o tym myśli?
P. S.
Przedstawiam również Bratu projekt Uchwały do akceptacji. Jeżeli miałby Brat jakieś uwagi to proszę śmiało pisać.
(http://images75.fotosik.pl/238/43c50e68bc1ae930gen.png)
Uchwała nr 1/2015 ws. organizacji wojsk lądowych
My, Członkowie Kapituły Zakonnej, w trosce o dobro zakonu naszego uchwalamy niniejszym następujący dokument mówiący o organizacji wojsk lądowych Zakonu Rycerzy Chrystusowych Ziemi Vandalskiej:
§ 1. Ramię zbrojne Zakonu stanowią wszystkie formacje wojskowe tworzone na mocy Dekretów Wielkiego Mistrza.
§ 2. Wielki Mistrz ma prawo utworzyć daną formację wojskową jeśli Kapituła Zakonna nie wyrazi sprzeciwu wobec tej decyzji.
§ 3. Schemat organziacyjny wojsk Zakonu Rycerzy Chrystusowych Ziemi Vandlaskiej prezentuje się następująco:
§ 3.1 Konnica
Kopia zakonna - najmniejsza jednostka organizacyjna składająca się z rycerza-kopijnika i 7 pocztowych.
Chorągiew zakonna - podstawowa jednostka organizacyjna składająca się z 25 kopii, czyli 200 konnych.
§ 3.2 Piechota
Infanteria zakonna - podstawowa jednostka organizacyjna piechoty stanowiąca pojedynczą obsadę garnizonu. Liczebność pojedynczej obsady garnizonu jest zależna od wielkości zamku lub fortu co powoduje, że infanteria nie ma określonej liczby zbrojnych. W razie potrzeby infanteria może zostać skierowana do walki w polu.
§ 3.3 Wozy bojowe
Tabor - wóz bojowy z załogą liczącą 10 ludzi służący do przewożenia zapasów broni, prowiantu i furażu, a także do transportu dział z amunicją i namiotów różnej wielkości. Do jednego taboru przypada kucharz na 50 walczących i chirurg z pomocnikiem na 100 zbrojnych.
Uchwała wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia.
-
Drogi Bracie,
Popieram twoją koncepcję rozbudowy infrastruktury handlowej. Rozpocznę od budowy portu i części dróg lądowych łączących go z kluczowymi dla handlu obszarami księstwa, zgodnie z Brata sugestią. Projekt przedstawię najpóźniej jutro.
W kwestii uchwały o kształcie wojsk lądowych nie wnoszę zastrzeżeń.
Propozycja Brata dotyczącą skupienia naszej uwagi w kierunku rozwoju floty i portów na rzecz chwilowego zawieszenia misji w Aztec jest słuszna.
-
A zatem bierzmy się do pracy. Poza tym widzę, że na forum ponownie poruszono temat rozwoju Indii Skarlandzkich, między innymi Archipelagu Aztec. Oby Bóg pomógł nam szybko zagospodarować ziemie Vandalii, a następnie wspierał Nas w trakcie wypraw na dzikie tereny Aztec.
-
Drogi Bracie,
ustosunkowałem się już do tematu rozwoju Indii Skarlandzkich oraz Archipelagu Aztec. Postanowiłem skupić swoje działania w pierwszej kolejności na zagospodarowaniu ziem Vandalii rozbudowując osadę San Jose. Niebawem przedstawię projekt nowego portu, przystosowanego zarówno do handlu jak i stacjonowania floty Zakonnej.
-
Bardzo dobrze Bracie!
Ja zrealizowałem już pomysł z winnicami w Komturii Wschodniej i w najbliższym czasie postawię na nogi również stocznie w Porto de la Santa Cruz. Wtedy będzie można zlecić budowę pierwszych statków. Międzyczasie zamierzam także przedstawić na Dworze Królewskim ofertę handlową dotyczącą zaopatrywania królewskich piwnic na wino.
W razie jakiś skarg na Ciebie Bracie dotyczących zaniedbywania obowiązków Wicekróla Indii Skarlandzkich to możesz, że tak powiem, zwalić winę na mnie. ;) Skoro obiecaliśmy poprzednim władzom Imperium, że przywrócimy życie w terytoriach zamorskich to mimo wszystko zrobimy to, ale potrzeba nieco cierpliwości.
-
Bracie Felipe,
Postanowiłem, że w nadchodzących dniach oprócz dalszego rozwijania Komturii Wschodniej zajmę się również porządkowaniem naszego prawa, które przez moją nieuwagę znalazło się w małym nie ładzie. W związku z tym, spiszę m. in. nowy akt prawny mówiący o organizacji wojsk zakonnych. Nie wykluczam również wprowadzenia niewielkich poprawek do Statutu naszego Zakonu.
Proszę Cię zatem o aktywniejszą pracę w zachodniej części wyspy, oraz o baczne śledzenie obrad.
Jeśli wiesz, że w najbliższym czasie Twoja aktywność będzie znacznie ograniczona to prosiłbym o wcześniejsze powiadomienie. Dzięki temu unikniemy kłopotów z zatwierdzaniem poszczególnych zmian przez Kapitułę.
-
Czcigodny Wielki Mistrzu, Pragnę zapewnić, że jestem na bieżąco ze wszelkimi informacjami tyczącymi się obecnych reform prawa zakonnego, a także Posiedzenia Kapituły Zakonnej.
Dziś oficjalnie otwarto Port San José, następnie zajmę się kwestią budowy stoczni. Nie jest to priorytetowy projekt z uwagi na to, że na chwilę obecną funkcjonuje stocznia w Santa Cruz de Vándal. Sądzę również, że powinniśmy zająć się kwestią Archipelagu Aztec. Jeszcze dziś opublikuję statut Wicekrólestwa Indii Skarlandzkich i jako Wicekról wystąpię do Jego Katolickiej Mości o budowę Eskadry Kolonialnej Wielkiej Armady, która wraz z flotą zakonną będzie zapewniała łączność handlową Korony Królestwa Skarlandu z jej posiadłościami w Indiach Skarlandzkich.
-
Chciałem się tylko upewnić Drogi Bracie i jak zwykle się nie zawiodłem. Jeszcze dzisiaj opublikuje dokument szczegółowo określający organizację Wojsk Zakonnych, a już jutro posłaniec ze stoczni powinien przynieść wieści o pierwszych postępach w budowie naszej floty. Odnośnie wyprawy do Aztec to chciałbym abyś zabrał tam podległą Ci Chorągiew Świętego Józefa. Jak już wcześniej wspominałem, nie wiemy jak na nasze przybycie zareaguje ludność miejscowa więc lepiej mieć za plecami jakieś zabezpieczenie. Poza tym ktoś nam musi przecież pomóc we wznoszeniu kolejnych osad.
W kwestii budowy Eskadry Kolonialnej Wielkiej Armady całkowicie się z Tobą zgadzam. W przyszłości można by również pomyśleć o utworzeniu czegoś w rodzaju "Kompani Zachodnio-Indyjskiej", która pilnowałaby porządku w Aztec jako jedna z formacji Armii Imperialnej.
-
Doskonale, skro flota zakonna jest już w budowie to powoli możemy zabierać się za organizacje kolejnej ekspedycji na Archipelag Aztec. Proponuję by celem naszej ekspedycji stała się słabo znana wyspa Nowa Katalonia, która ostatecznie powinna być wcielona do Indii Skarlandzkich. Jak Czcigodny Wielki Mistrz zapatruje się na takową ekspedycję ?
-
Właśnie skończyłem czytać II. Dziennik pokładowy Eskadry Kolonialnej Czcigodny Bracie i wciąż nie mogę wyjść ze zdumienia. Te wszystkie opisy, zanotowane przez Brata detale do tego stopnia rozbudzają wyobraźnię, że można się niemal poczuć jakby się było uczestnikiem takiej wyprawy. To zdumiewające! :) Szczerze gratuluje Bratu umiejętności odpowiedniego ubierania zdarzeń w słowa i dużej wiedzy podróżniczej.
Ale wracając do naszej ekspedycji... Oczywiście zgadzam się na Twoją propozycję Bracie Felipe. Ustalmy zatem, póki jeszcze nie zwodowano naszych statków, jak owa wyprawa ma wyglądać. Kwestią, która trapi mnie najbardziej jest sprawa dowodzenia ekspedycją i prowadzenia dziennika pokładowego. Jeżeli mielibyśmy obaj przewodzić wyprawie na Nową Katalonię to jak będą wyglądać opisy tejże wyprawy?
P. S.
Przedstawiam Bratu do akceptacji projekt nowej uchwały ws. Wojsk Zakonnych. Proponuje również uchylić poprzednią uchwałę dotyczącą organizacji wojsk lądowych.
(http://images75.fotosik.pl/238/43c50e68bc1ae930gen.png)
Uchwała nr X/2016 ws. Wojsk Zakonnych
My, Członkowie Kapituły Zakonnej, w trosce o dobro zakonu naszego uchwalamy niniejszym następujący dokument określający organizację Wojsk Zakonnych Zakonu Rycerzy Chrystusowych Ziemi Vandalskiej:
§ 1. Wojska Zakonne stanowią ramię zbrojne Zakonu Rycerzy Chrystusowych Ziemi Vandalskiej.
§ 2. Zwierzchnikiem Wojsk Zakonnych jest Wielki Mistrz, który powołuje i odwołuje dowódców jednostek.
§ 3. W skład Wojsk Zakonnych wchodzą:
§ 3.1 Jednostki lądowe - Armia Zakonna:
Primero; Jednostki kawalerii,
Segundo; Jednostki piechoty.
§ 3.2 Jednostki morskie - Armada Zakonna.
§ 4. Podstawową jednostką organizacyjną jednostek kawalerii jest chorągiew zakonna.
§ 5. Standardowy skład chorągwi zakonnej to:
Primero; 25 rycerzy-kopijników,
Segundo; 175 pocztowych.
§ 6. Podstawową jednostką organizacyjną jednostek piechoty jest infanteria zakonna.
§ 7. Standardowy skład infanterii zakonnej to:
Primero; 200 wojów,
Segundo; 20 taborów.
§ 8. Wszystkie jednostki organizacyjne Armii Zakonnej, oraz wszystkie jednostki morskie Armady Zakonnej są tworzone i likwidowane na mocy dekretów Wielkiego Mistrza.
§ 9. Zmian w niniejszej uchwale dokonać może wyłącznie Kapituła Zakonna większością głosów.
Uchwała wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia.
-
Drogi Bracie,
dziękuję za słowa uznania dotyczące Dzienników Pokładowych Eskadry Kolonialnej. Jest dla mnie ogromnym zaszczytem usłyszeć je od samego Wielkiego Mistrza.
Uważam, że dowództwo misji należy niewątpliwie do Wielkiego Mistrza Zakonu. Ze swojej strony mogę służyć wsparciem w prowadzeniu dzienników pokładowych, aby odciążyć Czcigodnego Brata od nadmiaru obowiązków.
Ponadto możemy dokonać podziału sił i prowadzić eksplorację Nowej Katalonii w dwóch kierunkach jednocześnie. Każdy z nas będzie mógł opisać swoje wrażenia oraz odkrycia w odrębnych relacjach.
Projekt uchwały ws. Wojsk Zakonnych nie budzi moich zastrzeżeń. Jej zmiana jest konsekwencją rozwoju Wojsk Zakonnych, a nowa uchwała jest jak najbardziej adekwatna do zapotrzebowania.
-
Najbardziej odpowiada mi opcja poprowadzenia jednocześnie dwóch ekspedycji. To powinno nawet przyspieszyć eksplorację wyspy. Poniżej zamieszczam mapę jakby to miało wyglądać.
(http://www.phototive.com/uploads/430/35135/rpewsaovyldhhxl8.png) (http://www.phototive.com/view/photo/rpewsaovyldhhxl8/Ed96a847dc5e618agen.png)
Poprowadziłbyś Bracie ekspedycję z południowego krańca wyspy, a ja natomiast zacząłbym od północy. Punkt zborny zaznaczyłem na mapie niebieskim okręgiem, dokładnie nad zatoką. Odpowiada Ci taki plan wyprawy? Chciałbym również poznać Twoje zdanie odnośnie tego ile okrętów potrzebowalibyśmy do tak dalekiej podróży. Co do typu statku to myślę, że galeon będzie odpowiednim wyborem.
-
Drogi Bracie, Wielki Mistrzu.
Plan jak najbardziej akceptuję i nie mam żadnych zastrzeżeń. Brat poprowadzi flotę zakonną w stronę północnego wybrzeża, natomiast ja okręty Wielkiej Armady na południowe wybrzeże. Sądzę, że piętnaście okrętów w zupełności starczy, a mianowicie dziesięć mniejszych jednostek floty zakonnej oraz pięć większy jednostek Wielkiej Armady. Jeszcze dziś złożę wniosek do Jego Katolickiej Mości by przydzielił mi odpowiednie okręty.
-
(http://images75.fotosik.pl/238/43c50e68bc1ae930gen.png)
Z dniem dzisiejszym zamyka się obrady
Pierwszej Kapituły Zakonnej.