INSTYTUCJE => Rektorat => Królewska Akademia w Toledo => Gabinet Rektora => Wątek zaczęty przez: Don Alberto de Orange-Nassau w Sobota, 7 Lis 2015, 19:37:43
-
Szanowny Panie Rektorze,
Pragnę zapytać o powód zwolnienia mnie ze stanowiska profesora nadzwyczajnego na Królewskiej Akademii w Toledo. Nie składałem w tej sprawie rezygnacji, a i nie widzę powodu, dla którego miałbym zostać zwolniony.
Dodatkowo nie rozumiem, na jakiej podstawie zatrudnił się Szanowny Pan na stanowisku profesora zwyczajnego architektury (sic!) posiadając w tej dziedzinie jedynie tytuł zawodowy magistra i niewielkie kompetencje, co widać choćby po przedstawionym wykładzie i co jako architekt wnioskuję na podstawie prowadzonych przeze mnie egzaminów dotyczących próby uzyskania przez Pana stopni doktora architektury zakończone z resztą fiaskiem z uwagi na żenujący poziom niekompetencji.
Z poważaniem,
dr net. A. W. van Oranje-Nassau
-
Po pierwsze: Rektorowi przysługuje tytuł Magnificencji, więc wypraszam sobie taki ton.
Po drugie: Kwestia zwolnienia pracownika naukowego leży w rękach Rektora, a ten nie musi podawać przyczyny odwołania.
Po trzecie: Królewska Akademia w Toledo uznaje stopnie i tytuły naukowe jak i zawodowe zdobyte na Uniwersytecie Bialeńskim.
Po czwarte: Nie przypominam sobie, żebym rozpoczął egzaminy na studiach doktoranckich z architektury u Waszej osoby.
Po piąte: Proszę spojrzeć na wykład rotryjski dotyczący prehistorii - nim się kierowałem.
Po szóste: Statut nie mówi wspomina o fakcie, że profesor, który tytuł ten zdobył w innej dziedzinie naukowej, nie może być zatrudniony jako profesor zwyczajny na innej.
Po siódme: Powiedziałbym coś o panu więcej, ale się brzydzę.
-
Po pierwsze: Rektorowi przysługuje tytuł Magnificencji, więc wypraszam sobie taki ton.
Po drugie: Kwestia zwolnienia pracownika naukowego leży w rękach Rektora, a ten nie musi podawać przyczyny odwołania.
Po trzecie: Królewska Akademia w Toledo uznaje stopnie i tytuły naukowe jak i zawodowe zdobyte na Uniwersytecie Bialeńskim.
Po czwarte: Nie przypominam sobie, żebym rozpoczął egzaminy na studiach doktoranckich z architektury u Waszej osoby.
Po piąte: Proszę spojrzeć na wykład rotryjski dotyczący prehistorii - nim się kierowałem.
Po szóste: Statut nie mówi wspomina o fakcie, że profesor, który tytuł ten zdobył w innej dziedzinie naukowej, nie może być zatrudniony jako profesor zwyczajny na innej.
Po siódme: Powiedziałbym coś o panu więcej, ale się brzydzę.
Po pierwsze: zgodnie ze zwyczajem wypływającym z prawa administracyjnego, w dobrym tonie jest uzasadniać każdą decyzję.
Po drugie: specjalnie uznał Pan tytuły bialeńskie tylko w celu tytułowania się profesorem. Bardzo poważny tytuł nadaje uniwersytet kraju, w którym ludzie mają konie w avatarach i szukają klaczy (jeden taki wątek zauważyłem na ich forum).
Po trzecie: w Pana pracy widzę ślady plagiatu wykładu z URu. Nawet taka praca wykonana dla mikronacji nosi w sobie cechy utworu i jest chroniona prawem autorskim w realu, więc proszę uważać, bo plagiat jest karalny.
Po czwarte: jest Pan mistrzem w falandyzacji prawa.
-
Po pierwsze: Rektorowi przysługuje tytuł Magnificencji, więc wypraszam sobie taki ton.
Po drugie: Kwestia zwolnienia pracownika naukowego leży w rękach Rektora, a ten nie musi podawać przyczyny odwołania.
Po trzecie: Królewska Akademia w Toledo uznaje stopnie i tytuły naukowe jak i zawodowe zdobyte na Uniwersytecie Bialeńskim.
Po czwarte: Nie przypominam sobie, żebym rozpoczął egzaminy na studiach doktoranckich z architektury u Waszej osoby.
Po piąte: Proszę spojrzeć na wykład rotryjski dotyczący prehistorii - nim się kierowałem.
Po szóste: Statut nie mówi wspomina o fakcie, że profesor, który tytuł ten zdobył w innej dziedzinie naukowej, nie może być zatrudniony jako profesor zwyczajny na innej.
Po siódme: Powiedziałbym coś o panu więcej, ale się brzydzę.
Po pierwsze: zgodnie ze zwyczajem wypływającym z prawa administracyjnego, w dobrym tonie jest uzasadniać każdą decyzję.
Po drugie: specjalnie uznał Pan tytuły bialeńskie tylko w celu tytułowania się profesorem. Bardzo poważny tytuł nadaje uniwersytet kraju, w którym ludzie mają konie w avatarach i szukają klaczy (jeden taki wątek zauważyłem na ich forum).
Po trzecie: w Pana pracy widzę ślady plagiatu wykładu z URu. Nawet taka praca wykonana dla mikronacji nosi w sobie cechy utworu i jest chroniona prawem autorskim w realu, więc proszę uważać, bo plagiat jest karalny.
Po czwarte: jest Pan mistrzem w falandyzacji prawa.
Po pierwsze: Nie zauważam plagiatu a tylko paralelizmy,
Po drugie: Zgodnie ze zwyczajem... Jesteś koleś mistrzem we wtrącaniu się w sprawy, które Ciebie nie dotyczą.
Nie pozdrawiam
-
Może trochę grzeczniej! Kwestie plagiatu na pewno zostaną zweryfikowane.
// odnośnie plagiatu to się go nie dopatrzyłem - tylko po co pisać wykład o czymś co już zostało napisane?
-
Nie pamiętam już czy jako Guliano Montini, czy jako Jose Bertelli, ale podejmował Pan studia doktoranckie u mnie i poległ na pracy doktorskiej, która nie dość że nic nie wnosiła, to pozbawiona była wniosków, przemyśleń, czy choćby cienia refleksji.
Tytuł Magnificencji pominąłem świadomie i celowo, gdyż jego użycie w odniesieniu do Pana byłoby stanowczym nadużyciem.
W kwestii nauki - jestem przekonany, że kaktus na moim biurku prezentuje większą wiedzę o architekturze od Pana, a już z pewnością potrafi ją składniej wyrazić.
Pańskie postępowanie postrzegam jako karygodne i przynoszące ujmę wszystkim ludziom nauki. Robi Pan z poważnej uczelni pośmiewisko i całą tę sprawę uważam za hańbę dla skarlandzkiej i mikroświatowej nauki. Rozumiem, że nie potrafi się Pan pogodzić z myślą, że ktokolwiek może mieć większe kompetencje i wiedzę do zarządzania wydziałem Architektury, zwłaszcza na polu naukowym.
Poziom wypowiedzi i kultury osobistej jaki Pan prezentuje nie przystoi w pijalni piwa, a co dopiero na akademii.
-
https://www.youtube.com/embed/2Z4m4lnjxkY
-
Doprawdy dojrzałe... Pogratulować akademii takiego rektora.
W sumie to powinienem podziękować za zwolnienie, przynajmniej nie będę częścią takiej szopki ;)
Z Panem Bogiem.
-
To po prostu troll Eminencjo.
-
Profestroll...
-
Lepsze flashowe kuce w awatarach w "nienormalnym" państwie, niż podejrzewanie nowego mieszkańca o szpiegostwo za zapisanie się do ościennego związku wyznaniowego, którego głową jest "wróg publiczny/kozioł ofiarny numer 1" w "normalnym" państwie.
Lepszy taki, który stara się wytrwale o coś 14 miesięcy z rzędu, niż taki, który rezygnuje po 10 dniach.
Lepszy taki, któremu zdarzyło się zepsuć tylko swoje, niż taki, który zepsuł dwa razy dobro wszystkich obywateli.
-
Jeśli czujecie się koniem, to ok. W dzisiejszych czasach nic nie powinno dziwić. Skoro płeć jest umowna, to i gatunek również :)
-
Jeśli czujecie się koniem, to ok. W dzisiejszych czasach nic nie powinno dziwić. Skoro płeć jest umowna, to i gatunek również :)
Z ciekawości - jaką masz opinię o Wandejczykach?
-
Nie lubię chamskich mikronacji, odwołujących się do prostackich skojarzeń i niepoważności. Granicą humoru jest ZSHiW.
Natomiast słowa Ekscelencji o mnie gorzkie, ale i prawdziwe. Nie jestem zadowolony ani dumny ze swojej postawy, ale żeby ją naprawić trzebaby cofnąć czas około o pół roku, a to niemożliwe.
-
Tak w ogóle to pragnę przypomnieć, iż Bialenia jest państwem, które ma nawiązane stosunki dyplomatyczne ze Skarlandem ;) Działanie nie na korzyść w stosunkach Bialenia-Skarland jest karalne ;)
-
Nie lubię chamskich mikronacji, odwołujących się do prostackich skojarzeń i niepoważności. Granicą humoru jest ZSHiW.
Z całym szacunkiem, ale taka opinia o Wandystanie świadczy o braku dystansu do siebie i kiju głęboko zanurzonym w końcówce jelita grubego, a może nawet głębiej ;). Trochę luzu, Wieniawo vel di Falco, czy jak tam się nazywasz. Świat na wykonywaniu innej czynności seksualnej wobec pewnego pana z Niderlandów się nie kończy :)
-
Tak w ogóle to pragnę przypomnieć, iż Bialenia jest państwem, które ma nawiązane stosunki dyplomatyczne ze Skarlandem ;) Działanie nie na korzyść w stosunkach Bialenia-Skarland jest karalne ;)
A jak ta nazwijmy to dyskusja ma działać na niekorzyść dwustronnych relacji pomiędzy Skarlandem a Bialenią? I gdzie jest zapis prawny mówiący, że działanie na szkodę relacjom dwustronnym Skarlandu z pozostałymi państwami jest karalne?
-
Profestroll zwyczajny prawa Bertelli wie pewnie lepiej.
-
Jak to przeczytałem, to zacząłem się przez moment zastanawiać, czy dobrze trafiłem, tj. do Skarlandu xD
Umówmy się, dyskusja na temat tego, kto ma kij w zakończeniu układu pokarmowego (w ogóle, to chciałem zauważyć, że to jest moje firmowe sformułowanie niezależnie od tego, czy mówimy o jelicie, układzie pokarmowym, czy odbycie) w kraju z kulturowej grupy tzw. "państw rotryjskich" (określenie autorskie a propos formy i klimatu państwa) to jest skrajny absurd, bo wszyscy macie kije w dupie :D.
-
Panie Pío de Gavilán/Pios Gerakis/Pio di Falco/Pius Jastrzębski/Wieniawa,
Jeśli czujecie się koniem, to ok.
Z tego co mi wiadomo Ekscelencja Maciej Kamiński nie jest koniem. Widać, że Pan jest strasznym ignorantem, i raz zobaczył Pan konia w Bialenii i wszystkich Bialeńczyków określa koniami. Ponadto - pańskie "ok" jest w tym przypadku najmniej potrzebne, każdy decyduje o sobie i ma wolną wolę.
W dzisiejszych czasach nic nie powinno dziwić.
Co do tego, jestem zgodny. Pana przypadek również mnie nie dziwi. Zmienianie imion/nazwisk i mikronacji jak rękawiczki
świadczy o pewnych zaburzeniach. Niemniej - tacy ludzie też mają prawo być mikronacjach
i nie można ich stygmatyzować bo to działa na nich ujemnie i pogłębia ich zaburzenia. Aczkolwiek w porządnej mikronacji tacy ludzie kariery nie zrobią.
Skoro płeć jest umowna, to i gatunek również :)
Dostrzegam w tym ironię, choć Dostojny nie jest w tym mistrzem. Bo zazwyczaj nosi Dostojny kij w newralgicznym dla człowieka miejscu.
Nie lubię chamskich mikronacji.
Nie znam takich. Może Pan podać jakiś przykład?
Ponadto pańskie lubienie/nielubienie ma najmniejsze znaczenie dla nas wszystkich.
odwołujących się do prostackich skojarzeń i niepoważności.
Nie moja wina (podejrzewam, że to wina (zasługa) Braci z Rotrii), że Pan - jak już wcześniej pisałem - ma kij w newralgicznym dla człowieka miejscu.
Profestroll zwyczajny prawa Bertelli wie pewnie lepiej.
Nawet jeśli Pan nie zgadza się z Magnificencją José Bertelli, należy mu się szacunek.
Jak to przeczytałem, to zacząłem się przez moment zastanawiać, czy dobrze trafiłem, tj. do Skarlandu xD
No cóż, pojawienie się "Braci z Rotrii" (wyłączając z tego Ekscelencję) zaniża poziom dyskusji, to fakt.
-
Dwaj wielcy Patriarchowie mnie skrytykowali, tragedia :'( Bawcie się dobrze Skarlandczycy i Bialeńczycy o bardzo zluzowanych tyłkach bez kija w środku. Nic tu po mnie.
-
Chryste Panie! Największy mikronauta wszechczasów opuścił Skarland. TRAGEDIA! Zostało jeno iść i się powiesić z żalu po nieodżałowanej stracie tak wybitnej postaci!
-
Profestroll zwyczajny prawa Bertelli wie pewnie lepiej.
Nawet jeśli Pan nie zgadza się z Magnificencją José Bertelli, należy mu się szacunek.
Należy? Należy to się ładna pani w salonie kosmetycznym...
Magnificencja? Mogę ten tytuł skojarzyć z każdym, ale nie z kimś, kogo największym osiągnięciem naukowym może być połączenie 3 punktów w trójkąt i to też nie za pierwszym podejściem.
-
A ja odpowiem słowami wielkiego polskiego poety Tuwima: "Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet pies cię je..., bo to mezalians byłby dla psa".
-
Mógłby Pan stworzyć pozór człowieka oczytanego, znającego w tym wypadku twórczość Tuwima, gdyby nie fakt iż ten konkretny cytat znany jest powszechnie z wystąpienia pewnego polityka, a nawet jego zapowiedź jest identyczna, więc - żenada, Panie "Rektorze".