Forum Główne => Plac Główny => Wątek zaczęty przez: Felipe Miguel de Guzmán w Niedziela, 18 Paź 2015, 17:11:53
-
Dzisiaj o godzinie 13:43 w Pałacu Królewskim w Amsterdamie Jego Królewska Mość Albert II podpisał akt abdykacji przekazując tron Wilhelmowi Johannesowi, którzy panuje obecnie jako Wilhelm II. Wydawałoby się, że Niderlandy będą cieszyły się długimi i stabilnymi rządami Alberta II, a tu kolejna zmiana.
http://forum.micronatio.eu/index.php?topic=2350.msg11859;topicseen#msg11859
Kraje, które opuściły Imperium popadają w coraz głębszy kryzys. Podobnie wygląda sytuacja mocno podupadłego kościoła rotryjskiego i Państwa Kościelnego. Sama państwowość obecnej Rotrii jest dość wątpliwa. Władze Imperium muszą poważnie pomyśleć czy warto utrzymywać uprzywilejowaną pozycję duchowieństwa rotryjskiego w Skarlandzie. Uważa, że należy pomyśleć nad podpisaniem konkordatu z kościołem awiniońskim lub utworzyć kościół narodowy.
-
Co do abdykacji Alberta II, jakoś mnie to nie dziwi. A nie będę mówił dlaczego.
Co do Kościoła, bardziej przychylałbym się nad Kościołem Narodowym, bo Rotria ma już nagiętą etykietę, że chwila i złamie się jak stary widelec.
-
Kościół narodowy to ciekawa inicjatywa tylko trochę daleka hiszpańskiej kulturze, a po drugie jakby taki kościół miał wyglądać ?
-
Proszę wybaczyć, że zamieszczam post pod postem, ale kolejna ważna informacja od naszych dawnych protegowanych. Król senior Jan Albert opuścił ziemski padół i zarzucił działalność w mikronacjach. Niderlandy popadają w coraz głębszy kryzys, a cenni obywatele tacy jak Jan Albert opuszczają podupadającą ojczyznę.
-
Heheszki. "Poradzimy sobie bez Was".
-
Rotrię można wskrzesić, ale w innej formie do działania. Może władzę duchową tylko zostawić, a resztę nosa nie wcinać powinno duchowieństwo to spraw czysto politycznych. To najzdrowsze rozwiązanie.
-
Król senior Jan Albert opuścił ziemski padół i zarzucił działalność w mikronacjach. Niderlandy popadają w coraz głębszy kryzys, a cenni obywatele tacy jak Jan Albert opuszczają podupadającą ojczyznę.
Osobiscie mam nadzieje, ze wkrótce za nim pojdzie inny znany Niderlandczyk
Heheszki. "Poradzimy sobie bez Was".
Trudno się nie zgodzić z tym twierdzeniem. Mam osobista nadzieje, ze to początek końca zgubnych wplywow tej dynastii na Rotrie. Co do niej samej, to mysle, ze najrozsądniejszym rozwiązaniem bylaby abdykacja lub detronizacja patriarchy, zamkniecie tego smiesznego soboru i zwiniecie na jakiś czas interesu, żeby w tym czasie obmyslic, jaka powinna być nowa Rotria.
(Przepraszam za brak polskich znakow, ale pisze z realnej pracy, a tu ALT siadl i nie da się normalnie korzystać z klawiatury).
-
Król senior Jan Albert opuścił ziemski padół i zarzucił działalność w mikronacjach. Niderlandy popadają w coraz głębszy kryzys, a cenni obywatele tacy jak Jan Albert opuszczają podupadającą ojczyznę.
Osobiscie mam nadzieje, ze wkrótce za nim pojdzie inny znany Niderlandczyk
Na złość Tobie, jeszcze trochę pożyję ;)
Heheszki. "Poradzimy sobie bez Was".
Trudno się nie zgodzić z tym twierdzeniem. Mam osobista nadzieje, ze to początek końca zgubnych wplywow tej dynastii na Rotrie. Co do niej samej, to mysle, ze najrozsądniejszym rozwiązaniem bylaby abdykacja lub detronizacja patriarchy, zamkniecie tego smiesznego soboru i zwiniecie na jakiś czas interesu, żeby w tym czasie obmyslic, jaka powinna być nowa Rotria.
(Przepraszam za brak polskich znakow, ale pisze z realnej pracy, a tu ALT siadl i nie da się normalnie korzystać z klawiatury).
W tym to akurat jesteś ekspertem :) A interes już raz zwijałeś i co z tego wyszło, to wszyscy wiemy. Bogu dzięki, okres w którym miałeś jakikolwiek wpływ na Rotrię bezpowrotnie minął.
-
Taka jest kolej rzeczy, a efekty odłączenia się od Imperium będą brzemienne w skutkach, dlatego też winniśmy się radować, że Imperium się ostało i ma się dobrze. Los Kościoła w Rotrii leży w rękach Jego Świątobliwości, jeśli on nie postanowi działać żaden dostojnik nie uratuje Rotrii. Lecz nie będę ukrywał, że Rotria czasy swej świetności i potęgi ma już za sobą.
-
Widzę, że moje sugestie co do kościoła skarlandzkiego zostały wysłuchane. :) Mam nadzieję, że Kościół Galicyjski wykaże się większą rzetelnością i pracowitością niż upadłe elity rotryjskiego kleru.
-
Dostojni,
Taka jest kolej rzeczy, a efekty odłączenia się od Imperium będą brzemienne w skutkach, dlatego też winniśmy się radować, że Imperium się ostało i ma się dobrze.
Sądzę, z perspektywy czasu, że dobrze się stało, że Niderlandy i Rotria stały się niepodległe. Nic te państwa nie wniosły do Imperium, a wręcz siały zamęt i niezgodę.
Los Kościoła w Rotrii leży w rękach Jego Świątobliwości, jeśli on nie postanowi działać żaden dostojnik nie uratuje Rotrii. Lecz nie będę ukrywał, że Rotria czasy swej świetności i potęgi ma już za sobą. [/i][/font][/size]
Zgadza się. Rotrii brakuje charyzmatycznego przywódcy stąd Rotria jest wciąż w kryzysie. Gnuśna polityka władz prowadzi do destrukcji. Aczkolwiek nic nie jest przesądzone. Los leży w rękach Jego Świątobliwości Benedykta i garstki duchownych, którzy są bierni, ale wierni.
Widzę, że moje sugestie co do kościoła skarlandzkiego zostały wysłuchane. :) Mam nadzieję, że Kościół Galicyjski wykaże się większą rzetelnością i pracowitością niż upadłe elity rotryjskiego kleru.
Z całego serca kibicuję Jego Świątobliwości Kalikstowi I i Galicji, choć budowa państwa kościelnego w Skarlandzie wymaga sporego trudu i wysiłku. Rotria budowała swoją markę przez 8 lat, Galicja dopiero zaczyna ją kreować.
-
Sądzę, z perspektywy czasu, że dobrze się stało, że Niderlandy i Rotria stały się niepodległe. Nic te państwa nie wniosły do Imperium, a wręcz siały zamęt i niezgodę.
Również uważam, że dobrze się stało, że Niderlandy i Rotria opuściły Imperium. Teraz Imperium wreszcie może z polityki gnębienia i poniżania państw stowarzyszonych przejść na politykę pro rozwojową. Nowa władza na pewno zakaże przyjmowania nowych podmiotów na zasadzie luźnego stowarzyszenia bo to przepis na katastrofę.
A teraz zakończmy dyskusję na temat związany z Niderlandami i Rotrią bo ich secesja odbyła się zgodnie z prawem na "życzenie" ówczesnych władz Imperium.
-
Nie zgadzam się z opinią Waszej Wysokości, milczenie jest wygodne dla interesu państw, które opuściły Imperium. Wydaje mi się krzywdzące, że przywódcy i przedstawiciele państw, które odłączyły się od Imperium, teraz sprawują w nim ważne urzędy. Kościół Rotryjski z swym marionetkowym patriarchą również powinien być usunięty z Imperium Skarlandu.
-
Don Felipe,
oczywiście temat można ciągnąć w nieskończoność, ale czy jest sens? Miejmy nadzieję, że osoby, które dostąpiły łask królewskich i objęły urzędy państowe udowodnią swą wierność i oddanie Imperium Skarlandzkiemu. Zaś los Kościoła Rotryjskiego w dużej mierze zależy od samych władz Rotrii.
-
Kościół Rotryjski z swym marionetkowym patriarchą również powinien być usunięty z Imperium Skarlandu.
Póki co mamy wolność wyznania i pluralizm. A odrobina zdrowej konkurencji nikomu jeszcze nie zaszkodziła.
-
Rotryjczycy dawno już winni śpiewać pod murami swych katedr: Miserere mei, Deus!