Forum Główne => Plac Główny => Wątek zaczęty przez: Catalina d'Este y Córdoba w Wtorek, 29 Wrz 2015, 12:02:42
-
Skurczenie się naszego Imperium jest faktem, który wynika z niezgody elit. Taka jest niezaprzeczalna i dogmatyczna prawda, którą musimy zaakceptować. Będąc mieszkanką Imperium i kobietą odważną, może czasem wścibską i dokuczliwą rad jestem zaproponować program reform dla Imperium.
1. Kortezy Generalne bezpośrednio wybierane przez obywateli Imperium. Czynne prawo wyborcze obowiązywało, by każdego niezależnie od stanu, statutu społecznego. Bierne prawo wyborcze również.
2. Możliwość zakładania klubów politycznych (poprzedników partii politycznych).
3. Zwiększenie roli Kortezów w kwestii decyzji o polityce wewnętrznej.
4. Możliwość zachowania inicjatywy ustawodawczej przez Króla.
Te reformy miewam twierdzić, że przyniosą Imperium dobre owoce. Niegdyś proponowałam reformy, ale wtedy jeden z jegomościów do mnie nawet napisał, że dążę ku republikanizmowi państwa, który dotknął Surmenię. Ja gardzę niezmiennie republikańskimi wartościami, ale stawiam na konstytucjonalizm. Dziś ów jegomość opuścił Niederlandy. Czyżby nicość prowadząca do rozpadu, niżeli odważne reformy?
-
Wasza Książęca Mość, czy Księżna nie rozumie, że tu nie chodzi o reformy. Idea wielkiego Imperium wypaliła się, my byliśmy zresztą od zawsze jej przeciwni. Państwa stowarzyszone były traktowane, jak słusznie zauważył JKW Norbert I Catalan, jak "piąte koło u wozu", a postawa rodu królewskiego wobec nich niekiedy mocno wątpliwa. To że dwa państwa wystąpiły na drogę pełnej niepodległości nie powinno dziwić.
Reformy Imperium? Księżna nie raz do nich nawoływała, a władze Imperium na czele z JAiNM Carlosem II, a także Księżnej mężem były głuche. Imperium to państwo absolutne i trudno będzie, by takie reformy się pojawiły. W nowych, w pełni niepodległych Niderlandach już są zaplanowane.
-
A mi się wydaje, że przewrót republikański by nie zaszkodził. Surmeńskich republikanów nie popieram, bo tam monarchia działała dobrze, ale w Skarlandzie może byłby warty ryzyka...
-
Bellum omnium contra omnes?
-
Si vis pacem, para bellum.
-
Na pewno nie zgodzę się na republikanizm i żadną formę monarchii konstytucyjnej. Szereg praw Kortezom mogę nadać, co wiele razy proponowałem, a co olewano. Teraz proszę z siebie nie robić teraz wielkich zbawicieli Skarlandu.
-
Wielkich zbawicieli? Czyli na zbawienie jest zwyczajnie za późno...
-
Na zbawienie w Waszym wykonaniu tak. Skarland nie przeżyje monarchii parlamentarnej, była taka za Catalanów i mej Matki Eleonory i co się stało? Kraj się zrujnował. Ludzie opanujcie się...
-
Osobiście uważam, że pewne reformy są potrzebne i zapewne do nich dojdzie. Nie widzę problemu by na scenie politycznej pojawiły się kluby lub odpowiednie dla klimatu naszego kraj stronnictwa polityczne, które mogą w dużym stopniu ożywić życie polityczne Imperium. Co do idei wyborów powszechnych do Kortez Generalnych, mam mieszane uczucia i raczej skłaniałbym się ku innemu rozwiązaniu.Proponuję więc by władze lokalne wyznaczały delegatów, którzy reprezentowaliby interesy danych stronnictw podczas Posiedzenia Kortez Generalnych. Jego Wysokość Norbert stworzył odpowiedni dokument, który podzielił Kotrezy na dwie izby, należy więc dokonać pewnych korekt lub w całości przyjąć projekt. Lecz aby te zmiany mogły wejść życie musimy zabrać się za reformę Prawa Kardynalnego o Władzy.
Władze Imperium nie pozostają głuche na prośby obywateli skarlandzkich, a obecna sytuacja w znacznej mierze sprzyja przeprowadzeniu takowych reform w duchu państwa narodowego.
-
Pozwolę sobie dorzucić coś od siebie.
Na zbawienie w Waszym wykonaniu tak. Skarland nie przeżyje monarchii parlamentarnej, była taka za Catalanów i mej Matki Eleonory i co się stało? Kraj się zrujnował. Ludzie opanujcie się...
Za monarchii parlamentarnej Skarland przetrwał ponad 6 lat - kraj się owszem zrujnował przez osoby Andreasa I de Catalan - głównego prowodyra całej katastrofy związanej z początkiem końca Królestwa Skarlandu oczywiście pomogli mu w tym Medyceusze w osobie Lorenza de Medici i dwóch synów Andreasa, którzy zapragnęli zwalczać się wzajemnie obaj skończyli nieciekawie.
Może WKM się w końcu opanuje?
Skarland traci dwa regiony bo monarchia nie traktowała ich po partnersku a jako potencjalnych wrogów. Działanie na niekorzyść państwa zrywaniem traktatów bo tatusia załatwili republikanie - działanie mało poważne i wywyższanie się i wreszcie władza absolutna - to ma niby Skarlandowi pomóc przetrwać?
Władza utrzymuje się jakiś czas więc gdzie ta poprawa sytuacji wewnętrznej Skarlandu? Obecnie niczym się nie różni od czasów monarchii parlamentarnej. Teraz powiem to z pełnym przekonaniem, że JKM Eleonora powinna wrócić i odsunąć swego syna od władzy bo choć nie darzę jej zbytnią sympatią odkąd się nie udziela (to właściwie jeden zarzut pod jej adresem), to powinna ogarnąć ten burdel jaki JKM Carlos II do spółki z infantem zaserwowali Skarlandowi. Śmiem zaryzykować stwierdzenie, że obecnie Medyceusze są identycznym zagrożeniem dla kraju jak Andreas I i jego synowie.
Też mi się wydaje, że republika by nie zaszkodziła, a może by nawet obecnych monarchów czegoś nauczyła.
-
Panie Prezydencie, a Pan jeszcze w Imperium? Sądziłem, że zgodnie z niderlandzkimi sojusznikami Estella wraz z Panem opuścicie Imperium. Jak na razie Pana działalność ogranicza się do siania niezgody. Apeluję do Ich Majestatów by pozbyli się z Imperium podżegaczy i wichrzyciel, takich ludzi nam nie potrzeba. Zwiedzając forum Sarmacji zauważyłem ciekawy wątek i stwierdzam, że może rzucić światło na temat opinii o Panie Norbercie i Niderlandach jaka krąży w v-świecie.
http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=115&t=17507
Słowa Prześwietnego Markiza Vladimira Iwanowicza jedynie potwierdzają moją opinię na temat Catalana i reszty jego popleczników.
Co do reform, to jestem przeciwnikiem monarchii konstytucyjnej, żadnych wyborów ! Zgadzam się na reformy ale muszą one być zgodne z klimatem naszego państwa.
-
Hrabio de Guzman, proszę się nie martwić na zaś. Wschodnia Republika Estelli przedstawi Królowi Carlosowi w najbliższym czasie dekret wypowiadający traktat pokojowy i stowarzyszenia. Skoro usunięcie samozwańczego obserwatora z Kongresu Narodowego i wezwanie władz imperium do przestrzegania lokalnego prawa w kwestiach eksterytorialności baz wojskowych, do której imperium nie miało prawa nazywa Pan sianiem niezgody to szkoda mi Pana.
Taka mała uwaga samo słowo Estella odnosi się do kontynentu a nie państwa.
Co do wypowiedzi Pana Iwanowicza to:
1.Nie znam człowieka.
2.Nigdy nie rządziłem we Francji - panowałem owszem - rządził rząd i obywatele.
3.Estella to kontynent nie państwo, region Estella Wschodnia owszem państwem póki co jeszcze w granicach imperium jest.
4.Nie jestem rozczarowany faktem, że nie rządzę - gdybym chciał rządzić Eleonora nigdy nie została by Królową Skarland.
5.Nikomu nie robię na złość - gdyby Carlos II poinformował mnie za wczasu, że Infant może sobie machnąć pieczątkę i podpis Króla pod dekretami to sprawy z wydaleniem by nie było, w kwestiach eksterytorialności baz i braku umowy z rządem WRE w tej sprawie poinformowałem władze imperium i zaleciłem uregulowanie sprawy czego nie zrobiono.
Co do Pana:
Rozczaruję Pana bo o ile WRE będzie krajem niepodległym to Ja zostanę sobie w Skarlandzie jako jego obywatel, a jako Król Senior mam do tego pełne prawo i Pana zdanie w tej kwestii mało mnie obchodzi. Rozmowę z Panem uważam za zakończoną.