Forum Główne => Plac Główny => Wątek zaczęty przez: Norbert I Catalan w Poniedziałek, 12 Mar 2012, 14:17:23
-
Porozmawiajmy o przyszłości naszego kraju - mam nadzieję, że nie będę Ja i Pani Maria jedynie w tej debacie uczestniczył.
Jakie zmiany według Was uatrakcyjnią Skarland? Co dodać, zmienić lub zlikwidować waszym zdaniem. Oczywiście likwidacja samorządów, która na pewno się pojawi nie wchodzi w gre (oczywiście likwidacja zbędnych urzędów samorządowych jeszcze tak ale likwidacja urzędu Prezydenta Wspólnoty nie wchodzi w gre ale wszystko oczywiście jest do dogadania w trakcie debaty czyli wszystko się może zdarzyć :D .
-
Po pierwsze...nowy wygląd forum ;)
-
Oczywiście likwidacja samorządów, która na pewno się pojawi nie wchodzi w gre (oczywiście likwidacja zbędnych urzędów samorządowych jeszcze tak ale likwidacja urzędu Prezydenta Wspólnoty nie wchodzi w gre
Niby dlaczego? Bo pan tak powiedział? Z całym szacunkiem, ale Skarland jest dobrem wspólnym wszystkich Skarlandczyków, a nie pana prywatnym folwarkiem.
-
Tylko która grupa polityczna poparła by Pani pomysł? Nie kwestionuję tego, że Skarland jest dobrem wspólnym bo przecież jest.
A więc proponuję abyśmy poddali pod dyskusję propozycję zmiany ustroju terytorialnego czyli likwidacja Wspólnot Autonomicznych i zlikwidowanie ich autonomii czyli zniesieniu Wspólnot do rangi zwykłego regionu przynajmniej dopóki nie będzie w Skarlandzie więcej aktywnych obywateli, którzy byli by ewentualnie zainteresowani rozwijaniem danego regionu czy to całego czy tylko jego części. Czy takie rozwiązanie Panią zadowala?
-
Nie. Bo ono niczego nie zmienia.
-
Niby czego nie zmieni?
My się chyba w kwestii samorządu nie dogadamy :D
-
Chodzi o to, by całkowicie zderegulować tę kwestię. Tak, by tworzenie samorządu niczym się nie różniło od tworzenia, np. galerii sztuki. Inny układ nie ma żadnego sensu. A pan, zamiast zaproponować jakikolwiek inny pomysł, bądź argument przeciwko realizacji mojego jedynie próbuje rozmydlać moją propozycję.
-
I tak ogólna debata o Skarlandzie zeszła na plan samorządowy...
W takim układzie proponuję zlikwidować cały samorząd bez możliwości tworzenia w nim czego kolwiek.
-
I jaki to miałoby mieć cel?
-
Taki, że samorząd zostanie zlikwidowany bo niby po co on ma istnieć skoro ma się ograniczyć jedynie do miast?
-
Pan myli pojęcia. Ja nie chcę likwidacji samorządu jako takiego. Ja chcę likwidacji przepisów dotyczących samorządów. Tak, by każdy mógł tworzyć własny samorząd stosownie do swojej woli.
-
No to przecież mówiłem, żeby znieść autonomię wspólnot i uczynić je zwykłymi regionami bez żadnych statutów itp. Jeżeli ktoś będzie chciał działać jako na przykład prezydent wspólnoty to będzie działał jako prezydent wspólnoty, jeżeli ktoś będzie chciał być alkadem istniejącego miasta lub stworzyć zupełnie nową miejscowość to takiej osobie się to umożliwi. No i może nie stosownie do swej woli bo takie rozwiązanie już raz doprowadziło Skarland do "wojny domowej".
Tak na marginesie to dogoniłem Panią w liczbie postów :D i szkoda, że tylko my bierzemy udział w tej debacie :(
-
Pomińmy zatem problem samorządu i skupmy się na innych. Co w ogóle dalej chcemy robić? Niestety, ale Skarland chyba się już zużył... Albo wymyślimy jakąś cudowną koncepcję, która deus ex machina rozwiąże nasze problemy, albo pozostanie nam tylko powoli gnić.
-
Skarland od zawsze żyje wyłącznie polityką, brak jakich kolwiek inicjatyw wykraczających po za politykę lub nawet po za mikronacje może wypadało by się zmobilizować do czegoś więcej niż tylko dyskusje polityczne. Większość naszej aktywności skupiona jest na Kortezach Generalnych, a to niestety potencjalnych przyszłych obywateli odpycha i kieruje do mikronacji typu Sarmacja gdzie oprócz polityki bierze się aktywny udział w różnego rodzaju dyskusjach związanych z mikronacjami lub po prostu o bieżących wydarzeniach ze świata realnego, istnieje sport i kultura - u nas tego niestety niema. Poruszałem tą kwestię nieraz ale najpierw Tomasz du Vallon - wielokrotny premier i Król Skarlandu (później Karol I i Carlos de Sactio) twierdził, że to polityka jest ważniejsza od dyskusji i tematem różnych inicjatyw na przykład kulturalnych nie był zainteresowany, teraz za to płacimy praktycznie wymarłym państwem. Tak więc albo coś zmienimy albo nic i po prostu rozwiążemy państwo.
-
Nawiasem mówiąc, dostałam propozycję od innego państwa. Na tym etapie, z uwagi na jego prestiż, nie chcę jego nazwy ujawniać. Jednakże, zaproponowano nam wspólną gospodarkę i wspólne miejsce publiczne. Ja osobiście mam mieszane uczucia. Z jednej strony wiążemy się z innym państwem. Z drugiej, może uda nam się coś ugrać na jego aktywności. Tylko, czy gra jest warta świeczki?
-
Może i by coś z tego było, ale już kilka razy przy takich próbach jakiegoś łączenia się z innym krajem kończyły się protestami w Skarlandzie. Ja na przykład chętnie poznam nazwę tego państwa, które nam to zaproponowało - może mi je Pani wysłać prywatną wiadomością?
-
Ogłoszę nazwę tego państwa gdy tylko zdecydujemy, czy w ogóle bierzemy taką opcję pod uwagę, czy jednak ją odrzucamy.
-
Jednak jako Przewodniczący rządu chciał bym poznać nazwę tego kraju. Mam tylko nadzieję, że to nie Ciprofloksja ani Samunda. Zresztą zarówno wspólna gospodarka i miejsce publiczne mnie nie przekonują aby stać się jakąś podrzędną prowincją innego państwa.
-
Postanowiłem również dołączyć do tej, jakże ciekawej, debaty. Bardzo podoba mi się dobrowolność w tworzeniu samorządów zaproponowana przez panią Marię; to - jak uważam - świetnie rozwiązanie. Ciekawi mnie również kwestia wspólnej gospodarki i miejsca publicznego z innym państwem. Sam chciałbym również poznać jego nazwę i, jeśli mogę, zapytam na wstępie JKW Norberta I - dlaczego nie Ciprofloksja? Rozumiem powód, dla którego Samunda zdecydowanie odpada, ale co złego jest w Ciprofloksji? To na pierwszy rzut oka dość sympatyczna kraina.
-
Ciprofloksja jest dość kontrowersyjnym państwem i Skarland po prostu by do niej nie pasował - przynajmniej według mnie. Zresztą w sumie Ciprofloksji nie uważam za kraj o wysokim prestiżu, a Pani Maria o takim wspomina. Jak już wspomniałem wspólna gospodarka i wspólne miejsce publiczne nie przekonują mnie do tego aby poprzeć pomysł zrobienia ze Skarlandu podrzędnej prowincji innego kraju. Chciał bym poznać konkretną propozycje i nazwę tegoż państwa abym mógł się lepiej ustosunkować do tej nazwijmy to propozycją o ile to: "wspólną gospodarkę i wspólne miejsce publiczne" można tak nazwać.
-
Cóż, pomysł rzeczywiście wyszedł ze strony Ciprofloksji. Niemniej, wspólna gospodarka i możliwość korzystania z ich aktywności brzmi kusząco. Ale myślę, że jeżeli już mamy nad tym debatować, to powinniśmy zadbać o to, by w razie ewentualnego traktatu, nikt nie mógł kwestionować naszej niepodległości.
-
Z tym prestiżem Pani stanowczo przesadziła. Wspólna gospodarka i jak to Pani ujęła korzystanie z ich aktywności nie jest żadnym argumentem ZA sprzedaniem się innemu państwu.
-
Ale gdzie tu miejsce na sprzedawanie? Pozostaniemy całkowicie niepodlegli - jedynie będziemy mieli wspólną gospodarkę i forum. W razie czego w każdej chwili możemy zrezygnować.
-
Ja jestem co do tego pomysłu sceptyczny.
-
Rozumiem to. Ale nie rozumiem powodów. Czasem sprawia pan wrażenie, jakby po Skarlandzie krążył tajemniczy biuletyn, który do mnie jeszcze nie dotarł ;)
-
Ciprofloksja jest krajem kontrowersyjnym, zgoda na wspólną gospodarkę i miejsce publiczne spowoduje, że nasz kraj po mimo niepodległości będzie kojarzony z Ciprofloksją.
Po za tym Ciprofloksja pokazała już jak ewentualne umowy tego typu traktuje - gdy będziemy chcieli odejść na swoje to myśli Pani, że nas puszczą?
Informuję, że poniedziałek i wtorek (do wieczora) będę nieobecny, choć jak internet w komórce będzie działał to zajrzę na forum na 100% :)
-
Ciprofloksja jest krajem kontrowersyjnym, zgoda na wspólną gospodarkę i miejsce publiczne spowoduje, że nasz kraj po mimo niepodległości będzie kojarzony z Ciprofloksją.
Zatem musimy podjąć decyzję, co dalej. Jak dla mnie ta propozycja jest interesująca, ale wymaga dalszej dyskusji. Póki co wstrzymam się z komentarzem i poczekam na opinie innych Skarlandczyków.
Po za tym Ciprofloksja pokazała już jak ewentualne umowy tego typu traktuje - gdy będziemy chcieli odejść na swoje to myśli Pani, że nas puszczą?
Kwestia odpowiedniego sformułowania traktatu.
-
A oni i tak będą go po swojemu interpretować. Ja jestem przeciwny jakim kolwiek powiązania Skarlandu z Ciprofloksją.
-
Jeżeli jasno sformułujemy przepisy dotyczące rozwiązania unii, to jak niby mają to zinterpretować po swojemu?
-
To państwo jest zdolne do wszystkiego. Pokazuje to między innymi jak opuścili Natanię kompletnie ją rujnując. Swego czasu chciałem połączyć Skarland z Samundą ale to było dawno i dobrze się stało, że do połączenia nie doszło - od tamtej pory cenię sobie niezależność Skarlandu.
-
Szkoda, że inni Skarlandczycy się nie wypowiadają :(
-
No szkoda.
-
Drodzy Państwo,
Jeśli ktoś nie bierze udziału w dyskusji to nie znaczy, że jej nie śledzi. Codziennie loguję się na stronie Skarlandu. Jednak w tej kwestii, przyszłości Skarlandu trudno mi się określić. Wiem jedno, że nawet ogromne zmiany, które wywracają całe państwo nie zawsze dają jakiś efekt. Czasami jest to efekt krótkotrwały. Myślę, że w tej kwestii należy zachować pewną konsekwencję w działaniu czyli cały czas próbować. Podzielam więc w tej kwestii zdanie Króla Seniora. Oczywiście prawo wymaga modyfikacji tak aby sprzyjało nowym obywatelom.
Jeśli chodzi zaś o kwestię samorządową to uważam, że zawieszenie ich działalności jest dobre w obecnej sytuacji. Przede wszystkim sprawne działanie władz centralnych jest priorytetem, a w konsekwencji sprawna polityka wewnętrzna jak i zewnętrzna.
Pozdrawiam.
-
Osobiście to sam bym spróbował. Jeden raz, może to przynieść pozytywny rezultat, albo negatywny. Cóż - "raz kozie śmierć". Proponował bym zmieniać wszystko stopniowo, rozpisać plan i robić wszystko, kroczek po kroczku.
-
Ale co dokładnie spróbować?
Nawiasem, to cieszę się z powrotu WKW. Mam nadzieję, że WKW już z nami zostanie :)
-
Byłem cały czas, czytałem post po poście ale jakoś nie miałem, hmm.. "sił". Albo inaczej po prostu mi się nie za bardzo chciało pisać :)