Forum Główne => Plac Główny => Wątek zaczęty przez: Mary Stuart-Gallun w Poniedziałek, 23 Sty 2012, 16:04:34
-
Prawa Walencji, a także Księstwa Mónteles są zagrożone, przez obywateli nie znających skarlandzkiego ducha uważających że Wspólnoty to nic nie znaczący element Skarlandu. Dla nas to element skarlandzkiej kultury i ducha.
Rozumiem tymczasowe ograniczenie praw Wspólnot, jednak całkowita ich likwidacja jest nie do rzeczna!
Jeszcze dziś napiszę list do JKM Króla Seniora Skarlandu, Prezydenta Wspólnoty Walencji o przywrócenie kompetencji Kontezą Walencji.
-
Byłabym wdzięczna gdyby tak nie demonizowano mojego projektu. To nie jest druga PIPA, SOPA czy czym tam się dzisiaj ludzie w Internecie ekscytują ;)
-
Ja go wcale nie demonizuje
-
Ale ja mimo wszystko chciałabym usłyszeć jakikolwiek sensowny powód przemawiający za zachowaniem wspólnot. Dotąd żadnego nie usłyszałam.
-
Mogę prosić o "wtajemniczenie" w problem. Chodzi o jakiś akt prawny? Propozycję?
-
Chodzi o zlikwidowanie wspólnot autonomicznych, które od dłuższego czasu nie tylko nie funkcjonują, ale także nie rokują poprawy.
-
Rozumiem, że powstał już jakiś projekt aktu prawnego regulujący zmiany?
-
Nie. To póki co luźna koncepcja.
-
Propozycja wiąże się z znikomą aktywnością mieszkańców wspólnot? Czy są jeszcze jakieś inne przyczyny tej propozycji?
-
Pozostaje tutaj jeszcze kwestia najzupełniejszej zbędności tego szczebla. O ile nie mam nic przeciwko narracyjnemu charakterowi wspólnot, o tyle nie potrzebujemy całej masy organów.
-
Widzę ze wyznaje Pani zasadę ja i tylko ja mam racje
-
Póki co nikt nie dowiódł, że wspólnoty są nam do czegokolwiek potrzebne. Jeżeli ktoś tego dowiedzie, to z chęcią z zmienię swoje zdanie. A póki co uparli się państwo "nie, bo nie", zaś na wszelkie rzeczowe argumenty reagują państwo docinkami w rodzaju tych powyższych.
-
Nikt jeszcze nie dowiódł, że Kortezy Generalne są do czegoś potrzebne :D
Z resztą jest Dekret Królewski z 2009 roku (wpisany do BOE w grudniu 2010 po awarii strony), który stwierdza następująco:
Powyższe prawa Wspólnot Autonomicznych są nadane przez Króla! Żadna władza niema prawa by Wspólnotom Autonomicznym i Wspólnotom Autonomicznym Prawa Lokalnego powyższe prawa odebrać i/lub ograniczyć gdyż zaraz po konstytucji Królestwa Skarlandu są gwarantem autonomii wspólnot.
Po za tym Wspólnota Walencji chcąc ograniczyć administrację samorządową na czas nieokreślony zawiesiła wszelkie nie funkcjonujące urzędy miejskie, urzędy wspólnotowe i inne organizacje autonomiczne, których działanie jest zbędne, gwarantując tym samym, że każda instytucja może "powrócić do życia", jeżeli znajdą się osoby chętne do działania w danej instytucji.
-
Uważam, że jest to słuszne rozwiązanie w tej chwili. We Francji była podobna sytuacja. Należy zachować podział na wspólnoty mimo braku aktywności.
-
Nikt jeszcze nie dowiódł, że Kortezy Generalne są do czegoś potrzebne :D
Na dobrą sprawę, to mikronacje w ogóle nie są do niczego potrzebne. To nie jest argument.
Z resztą jest Dekret Królewski z 2009 roku (wpisany do BOE w grudniu 2010 po awarii strony), który stwierdza następująco:
Powyższe prawa Wspólnot Autonomicznych są nadane przez Króla! Żadna władza niema prawa by Wspólnotom Autonomicznym i Wspólnotom Autonomicznym Prawa Lokalnego powyższe prawa odebrać i/lub ograniczyć gdyż zaraz po konstytucji Królestwa Skarlandu są gwarantem autonomii wspólnot.
To zależy, czy prymat przyznamy dekretowi, czy ustawie ;)
Po za tym Wspólnota Walencji chcąc ograniczyć administrację samorządową na czas nieokreślony zawiesiła wszelkie nie funkcjonujące urzędy miejskie, urzędy wspólnotowe i inne organizacje autonomiczne, których działanie jest zbędne, gwarantując tym samym, że każda instytucja może "powrócić do życia", jeżeli znajdą się osoby chętne do działania w danej instytucji.
Ale problem polega na tym, że nigdy się takie osoby nie znajdą. Bądźmy realistami - jest nas garstka, bo i same mikronacje to rozrywka mocno niszowa. Nie ma sensu się rozmieniać na drobne i na siłę i za wszelką cenę utrzymywać wspólnot.
Niemniej widzę, że państwo pozostają głusi na jakiekolwiek argumenty, ba! sieją nawet panikę porównywalną z ACTA, w związku z czym nie będę forsowała tego projektu.
-
Chwała temu który jest na górze!
-
W sensie, Francuzom?
-
To zależy, czy prymat przyznamy dekretowi, czy ustawie ;)
Akurat ten dekret jest z mocą ustawy. :D
-
Nie wiem jak go nazywasz Mario ale ja tego na górze nazywam Trójcą, a właściewie Jahwą i Jezusem. Inni nazywają Go Allahem, a jeszcze inni Sziwą, Kriszną, Buddą niekoniecznie, chociaż...
-
Nie wiem jak go nazywasz Mario ale ja tego na górze nazywam Trójcą, a właściewie Jahwą i Jezusem. Inni nazywają Go Allahem, a jeszcze inni Sziwą, Kriszną, Buddą niekoniecznie, chociaż...
Zawsze myślałem, że to są chmury. Swoją drogą, mógłbym się dowiedzieć o czym mowa? O jakie prawa walczycie?
-
Jest to walka o odwieszenie parlamentu autonomicznego Wspólnoty Walencji, który został zawieszony w związku z brakiem kadrowym przeze mnie jako Prezydenta Wspólnoty Walencji.
-
Jest to walka o odwieszenie parlamentu autonomicznego Wspólnoty Walencji, który został zawieszony w związku z brakiem kadrowym przeze mnie jako Prezydenta Wspólnoty Walencji.
Nie do końca właściwie to walczę o to by Wspólnot nie zlikwidowano :)
-
Jest to walka o zabetonowanie Skarlandu w imię obrony tradycji, która nic nie wnosi. A w zasadzie to nie walka, co spór ;)
-
W sumie i tak nie szalejemy bo choć prowincje też mamy to ich nie rozwijamy choć kiedyś był pomysł aby podzielić Skarland jeszcze na prowincje i komarki (miały by własne samorządy), a tak to prowincje mamy ale nie posiadają własnych samorządów, komarki w ogóle nie przeszły i tak jedynie Wspólnoty Autonomiczne posiadają samorząd - więc może niech Pani da sobie spokój z likwidacją bo nawet jeśli pojawi się projekt w Kortezach nie zostanie przegłosowany bo 2 głosy będą przeciw, a tu musi być większość. Poczekajmy, zobaczmy jak samorządy będą działać - tutaj skłaniał bym się ku północy Skarlandu bo południe kraju to raczej domena Księcia Móstoles, którego w chwili obecnej brak.
-
Wasza Królewska Wysokość,
Zawsze można kogoś obarczyć regencją i także południe aktywizować, ale to tylko moje przemyślenia. Aktywność Skarlandu, nie oszukujmy się, nie jest na najwyższym poziomie i należy coś z tym zrobić. Nie możemy czekać aż samorządy same zaczną działać, bo to niemożliwe bez odpowiedniej ludności.