(http://pu.i.wp.pl/bloog/90758131/52382184/marek_F4_orig.gif)
Memoriae Sancti Marci Evangelistae
w Katedrze błogosławionego Urbana V w Leonie, dnia 25 miesiąca kwietnia MMXV AD
Na dźwięk sygnaturki wierni wstali z ław i zwrócili się w kierunku wejścia do Katedry. Dostrzegli procesję, której początek znaczył olbrzymi krzyż. W świątyni zapach kadzidła zaczął roznosić się po każdym zakątku. Za ministrantami, niosącymi figury patrona dnia dzisiejszego - świętego Marka kroczyli diakon, subdiakon i prezbiter - asystent, a na samym końcu Jego Eminencja Juan Bautista kardynał Aldobrandini. Prymas Skarlandu podpierając się pastorałem powoli zmierzał w stronę ołtarza. Na ramionach miał czerwony ornat, wyszywany złotą nicią, a głowę wieńczyła mu złota mitra. Arcybiskup Walencji błogosławił wiernych, a zwłaszcza małe dzieci, na których głowy kładł ręce odziane w pontyfikalne rękawiczki. Gdy procesja dotarła do ołtarza, Prymasowi zdjęto mitrę i celebrans zaczął odmawiać modlitwy u stopnia ołtarza. Natomiast chór zaczął śpiew introitu:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=KZbuww15ycs[/youtube]
Gdy diakon odśpiewał Ewangelię, Prymas zwrócił się do wiernych:
(http://i62.tinypic.com/103x6wk.png)
Najdrożsi Bracia i Siostry w Chrystusie Panu!
Święty Marek był rodem z Jerozolimy; w domu jego matki chrześcijanie zbierali się na modlitwę. Jako młodzieniec wraz ze swoim krewnym - świętym Barnabą brał udział w pierwszej podróży misyjnej św. Pawła. Potem jako pomocnik pracował ze św. Piotrem; przypisywane mu jest założenie kościoła w Aleksandrii. Jest autorem drugiej ewangelii. Głosi ona nade wszystko synostwo Boże Chrystusa. Jest to najkrótsza i zdaniem duchownych najbardziej treściwa i bogata w szczegóły ewangelia, w której odkryć można piętno naocznego świadka - św. Piotra, pod kierownictwem którego pisał ewangelista. Okoliczności zgonu świętego Marka nie są znane. Wenecja cieszy się posiadaniem jego zwłok. Święty Marek ma symbol lwa, bo ewangelia jego rozpoczyna się od słów: "Głos wołającego na puszczy".
Sancte Marcae - ora pro nobis!
Pax vobiscum!
Następnie kardynał kontynuował celebrację:
(http://funkyimg.com/i/Wgpx.jpg)
Po jej zakończeniu, Prymas pobłogosławił lud i udał się do zakrystii. Wierni modlili się przez chwilę w skupieniu, a następnie opuścili świątynię, by znów udać się do niej w najbliższą uroczystość.