POZOSTAŁE => Archiwum => Wątek zaczęty przez: Norbert I Catalan w Niedziela, 27 Lip 2014, 12:59:26
-
Wasze Królewskie Mości,
Wasze Ekscelencje,
Osteria w dniu 6 lipca wydała Deklarację Niepodległości, a władcy Ispanii roszczą sobie prawo do tytułów (książąt i arcyksiążąt Osterii), tak więc zapytuję co uczynimy w tej kwestii?
Skoro RON już uznało Osterię (wnioskuję po placówce dyplomatycznej w tym kraju) to uważam, że cała Rada powinna udzielić jej wsparcia po przez zaproszenie do wspólnych inicjatyw.
Co do Ispanii to powinniśmy wywrzeć wpływ na to państewko aby jego władcy zrzekli się tytułów, które im się nie należą (chyba, że zostały im nadane przez władze eskwilińskie/osteryjskie).
-
Osobiście uważam, że nie powinniśmy robić nic. Tytuł jest tylko tytułem, gorzej byłoby, gdyby władze Ispanii rościły sobie prawa do Osterii.
Wasza Wysokość, Rzeczpospolita nie uznała de facto Osterii :) Kanclerz wielki imć pan Sabatowski udał się do Osterii, by przyglądać się temu młodemu państwu, a władze osteryjskie odebrały to jako oficjale uznanie kraju. Prawdą jest, że Rzeczpospolita nie ma nic przeciwko egzystencji Osterii i jest za uznaniem jej państwowości.
Co do tytułów. Uważam, że to tylko tytuły. Z drugiej strony, moglibyśmy chociaż się dowiedzieć, dlaczego jest w Ispanii używany.
-
Można prosić o link do tej Osterii?
-
Proszę: http://osteria.vgh.pl/news.php
-
Prostym rozwiązaniem i chyba jedynym jest tylko zapytanie w jaki sposób "roszczą" sobie ispańscy przywódcy do stosowania takiej tytulatury. Nie jest to problem najwyższej wagi, ale jak widać może nieco "kolidować z faktycznym stanem":)
Co do samej Osterii, seńor Anter stara sie robić co może by zachować resztki pamięci o kontynentalnej części Eskwilinii, którą bodajże zamieszkiwał. Nie ma w tym nic złego. Zdaje się, że zdobył nawet obywatela, tak przynajmniej dzisiaj mnie poinformował. To i jest już ich dwóch :) Czy to wystarczy by ich uznać? Pewnie znów nasuwają się każdemu inne opinie...
-
Z uznaniem Osterii chyba będziemy musieli trochę poczekać. Jednakże nie musimy odmawiać im prawa do lokalizacji ponieważ Osteria na Vaarlandzie jest nie od dziś - po prostu poczekajmy i poobserwujmy jak to się u nich rozwinie.
-
Oczywiście z tym się zgadzam, jak najbardziej. Zyczę im nawet powodzenia.
-
Co tyczy się Ispanii, czy zamierzamy wystosować wspólną notę, w której zapytamy o te sporne, czy może wyślemy emisariusza z taką misją? :)
-
Emisariusz za pewne trochę poczeka aż łaskawa Pani Isabella łaskawie wejdzie na to forumowy podrób Ispanii i łaskawie odpowie - może przy okazji oberwie się nam za zamach na ich/jej pseudo niepodległość.
Myślę, że wspólna nota wystarczy bo i tak pewnie sobie poczekamy na odpowiedź.
-
Również uważam, że nota w zupełności wystarczy.
Proponuję jednak jej sformułowanie pozostawić na chwilę - dokończmy sprawę konwencji o ziemiach Vaarlandu i Antyry, potem zajmiemy się Ispanią ;)