POZOSTAŁE => Archiwum => Wątek zaczęty przez: Norbert I Catalan w Niedziela, 20 Lip 2014, 21:22:52
-
Zacznę nieco od końca czyli od gospodarki. W tej kwestii nie liczył bym na natychmiastową integrację państw no chyba, że zrzutka na programistów, którzy zrobią nam wypasioną aplikację symulującą gospodarkę.
Myślę narazie nad czymś mniejszym jak choćby możliwość swobodnego przepływu pieniądza i tu pojawiają się dwa rozwiązania:
1.Mikronacyjny Fundusz Walutowy autorstwa solardyjskieg - mówiąc najprościej działa ze standardowym phpbankiem i systemami forumowymi (które wymagają jednak stałego nadzoru), działa on następująco: chcąc np. wymienić Pesetę Skarlandzką na Peso Palmowe: Peseta jest przeliczana na virtuala rozrachunkowego ten z kolei przeliczany jest na Peso. Jest to szybszy sposób bo wystarczy do tego phpbank lub bank via forum.
2.Odpowiedni system bankowy - od dłuższego czasu pracuję nad systemem bankowym dla mikronacji, który po przez odpowiedni panel administracyjny i API będzie mógł się łączyć z innymi takimi samymi systemami i wymieniać walutę po ustalonym kursie bezpośrednio z peset na peso. Wadą tego jest to, że możliwie stabilna wersja systemu wyjdzie plus minus za 2-3 miesięcy.
Przepływ gotówki ułatwił by na przykład kupowanie sprzętu wojskowego, czy zakupu nieruchomości np. JKM August chcąc mieć domek letniskowy w nieco cieplejszych klimatach kupuje go sobie za denary przeliczone na peso i już może cieszyć się palmowym słońcem tuż przy plaży :D chociaż walenckie plaże lepsze :P
Co do współpracy na tle sportowym to regaty organizowane w La Palmie są bardzo ciekawym pomysłem i chętnie poznał bym jakieś szczegóły.
Podciągnę również media pod to bo ten projekt aż się prosi o współpracę wielu osób z różnych państw mianowicie w fazie reaktywacji jest TNS czyli skarlandzka telewizja narodowa z programem SCARLÑA NOTICIAS (dawniej pod nazwą Skarland Noticias) co starsi pewnie pamiętają więc i tu można pokusić się o współpracę.
-
Prawdę mówiąc zainteresował nas szczególnie projekt Waszej Królewskiej Wysokości. Jeśli ta koncepcja jest warta czekania, może powinniśmy :)
-
W sprawach gospodarki myślę, iż można by zacząć od wprowadzenia przepisów prawa na obszarze wszystkich państw członkowskich tak by cudzoziemcy - obywatele Państw Rady mogli zaciągać w bankowe narodowych pożyczki, kupować ziemię, budować zakłady i fabryki oraz prowadzić działalność rolniczą i przemysłową wedle przepisów prawa gospodarczego na terenie danego państwa.
W sprawach kultury takim działaniem podjętym na już, mogły by być wystawy tematyczne w ambasadach poszczególnych państw. Nie wymaga to jakichś szczególnych ustaleń i regulacji, a przybliża dokonania sąsiadów i pobudza zainteresowanie nie tylko własnych obywateli ale również gości zagranicznych.
-
Co do współpracy na tle sportowym to regaty organizowane w La Palmie są bardzo ciekawym pomysłem i chętnie poznał bym jakieś szczegóły.
Pozwolę sobie jeszcze Waszą Królewską Mość pozostawić w niewiedzy. Myślę, że w przyszłym tygodniu pojawi się tutaj na forum obszerniejsza informacja wraz z zaproszeniem do uczestnictwa w zmaganiach.
W sprawach kultury takim działaniem podjętym na już, mogły by być wystawy tematyczne w ambasadach poszczególnych państw. Nie wymaga to jakichś szczególnych ustaleń i regulacji, a przybliża dokonania sąsiadów i pobudza zainteresowanie nie tylko własnych obywateli ale również gości zagranicznych.
Wystawy tematyczne na niewiele się zdają, bowiem zainteresowanie nimi jest niewielkie. Proponuję natomiast tworzenie eventów, które mogą odbywać się cyklicznie a przy okazji będą dawały możliwość dyskusji nad danymi aspektami istnienia Rady (nie wyobrażam sobie tworzenia osobnego forum) , kolejno w każdym państwie tym zainteresowanym. I tak można tworzyć:
Walencja - stolica oświaty -> omówienie roli edukacji w mikroświecie, sposoby jej tworzenia i funkcjonowania.
Santiago de Palma - stolica wojskowości
Rotterdam - stolica sportu i rekreacji
Wykorzystajmy zaangażowanie i aktywizujmy nasze mikronacje za pomocą Rady. Takie wystawy mogą być tylko antraktem w najważniejszym przedstawieniu jakim jest ciągły rozwój.
-
Proponuję natomiast tworzenie eventów, które mogą odbywać się cyklicznie a przy okazji będą dawały możliwość dyskusji nad danymi aspektami istnienia Rady (nie wyobrażam sobie tworzenia osobnego forum) , kolejno w każdym państwie tym zainteresowanym. I tak można tworzyć:
Walencja - stolica oświaty -> omówienie roli edukacji w mikroświecie, sposoby jej tworzenia i funkcjonowania.
Santiago de Palma - stolica wojskowości
Rotterdam - stolica sportu i rekreacji
Hm... być może pomysł Ekscelencji Miramontesa nie jest najgorszym. Każdy z państw Rady przyznano by "dział", którym by się zajmowało. Wtedy każde z państw byłoby centrum jakiejś dziedziny życia kulturalnego i społecznego.
-
Również podoba mi się pomysł Ekscelencji Miramontesa.
Ja wskazałbym na jeszcze jedną sprawę: oświata. Każdy kraj ma swoją przesławną Alma Mater, która poza tym, że czasem zatrudnia grupkę wątpliwej jakości ekspertów lub leniów, stoi i ładnie wygląda :)
Mówię to oczywiście z przymrużeniem oka, nie oceniam uczelni wyższych krajów ojczystych Waszych Ekscelencji. Jednak zastanawiam się, czy nie warto stworzyć wspólnymi siłami jedną, solidną uczelnię, która NAPRAWDĘ będzie kształcić? Która się na coś przyda? Wychodzę z tym pomysłem, skoro już Ekscelencja Miramontes przyznał Walencji rolę stolicy oświaty :D
Wydarzenia sportowe to zawsze dobry pomysł. W Królestwie Surmeńskim z okazji Tygodnia Królestwa Surmeńskiego każdy region organizował jeden dzień obchodów. Należało wykazać się pomysłowością. Miałem sporo uciechy, organizując rajd samochodowy w Surmie i Skawlandii, ale robiłem to sam. Można w to jednak włączyć więcej osób! Coś podobnego chce zrobić teraz Republika Palmowa. Mój jacht jest szykowany :) Można pomyśleć o zawodach sportowych rozgrywanych w jakiejś grze - przypominam sobie skoki narciarskie :) W RON kiedyś organizowano Rajd Historyczny, co było dosyć ciekawą opcją. Zadawano zagadkę, a odpowiedzią była nazwa miejsca w Rzeczypospolitej. Uczestnicy musieli się tam udać i odpowiedzieć (zdaje się, poprzez PW) organizatorowi, jakie to miejsce. Wygrywał, kto pierwszy dotarł do celu.
Jeśli zaś o gospodarkę chodzi: możliwość uczestniczenia w gospodarce narodowej każdego z krajów dla obywateli innych krajów Rady jest dobrym pomysłem. Jeśli chodzi o pomysły integracji, trzeba się dobrze zastanowić. Zauważmy, że przykładowo w RON samo posiadanie majątku ziemskiego generuje regularny dochód. W innych mikronacjach może nie być takiej możliwości, a zarabia się tam przykładowo tylko otrzymując pensje za pełnienie urzędów czy pisanie do gazety. Trzeba uważać, by mający więcej możliwości zarobkowania obywatele RON nie wykupili całej Republiki Palmowej na przykład :) Jak Ekscelencje się zapatrują na ten problem? O ile jest problem - żaden ze mnie ekonomista, ale wydaje mi się, że może być coś na rzeczy :)
-
Jeśli zaś o gospodarkę chodzi: możliwość uczestniczenia w gospodarce narodowej każdego z krajów dla obywateli innych krajów Rady jest dobrym pomysłem. Jeśli chodzi o pomysły integracji, trzeba się dobrze zastanowić. Zauważmy, że przykładowo w RON samo posiadanie majątku ziemskiego generuje regularny dochód. W innych mikronacjach może nie być takiej możliwości, a zarabia się tam przykładowo tylko otrzymując pensje za pełnienie urzędów czy pisanie do gazety. Trzeba uważać, by mający więcej możliwości zarobkowania obywatele RON nie wykupili całej Republiki Palmowej na przykład :) Jak Ekscelencje się zapatrują na ten problem? O ile jest problem - żaden ze mnie ekonomista, ale wydaje mi się, że może być coś na rzeczy :)
Właśnie o tym pomyślałem, iż współpraca państw Rady w sferze gospodarki powinna być ukierunkowana na otwarcie względem inwestorów zagranicznych niż próbą połączenia gospodarek wszystkich państw w jednym systemie gospodarczym. Budowa takiego systemu jest o wiele trudniejszym zadaniem niż zmiana przepisów prawa każdego z państw Rady umożliwiających działalność gospodarczą obywateli państw członkowskich Rady na własnym terenie. System nawet jak powstanie, a zajmie to trochę czasu, może nie być zaakceptowany przez wszystkie państwa. Natomiast otwarcie granic dla działalności gospodarczej można dokonać szybko i nie pociąga ono praktycznie żadnych zobowiązań i ograniczeń suwerenności gospodarczej żadnego kraju. Natomiast przyczyni się do wzrostu aktywności.
Teoretycznie do tego celu jeśli oprzemy się o banki i waluty każdego z państw, potrzebna jest tylko dobra wola władz każdego z państw Rady i chęci obywateli do zaangażowania się w działalność gospodarczą poza granicami własnego kraju oraz ustalenie wymienności walut. Szczegóły mogę przedstawić jeśli będzie ku temu zainteresowanie. :)
-
A jak władze Republiki Palmowej zapatrują się na możliwości współpracy gospodarczej między krajami Rady?
-
Swoją opinię wyraziłem już w dziale powitalnym:
Nie sądzę natomiast, że gospodarka może pojednać. Oczywiście jest to fajna sprawa i niektórych rzeczywiście to bawi, ale na dłuższa metę jest to katorżnicza praca, bardzo czasochłonna i moje doświadczenie mówi, że takie długi "inwestycje" nie przynoszą profitów, a jedynie sprawiają, że społeczeństwo staje się niecierpliwe i ostatecznie zniechęca się.
Jednakże, umowna współpraca i chociażby jakieś podwaliny wspólnego systemu, pozwalające na chociażby drobne transakcje, mogą wspomóc aktywizacje na ternach naszych mikronacji.
Zaznaczam jednak, ze jest to moja opinia, a oficjalne stanowisko Republika Palmowa we wszystkich kwestiach podjętych tutaj na konferencji poda po naradzie rządowej, która odbędzie się na dniach (Presidente J.P. Morales przebywa na urlopie).
-
Jeśli zaś o gospodarkę chodzi: możliwość uczestniczenia w gospodarce narodowej każdego z krajów dla obywateli innych krajów Rady jest dobrym pomysłem. Jeśli chodzi o pomysły integracji, trzeba się dobrze zastanowić. Zauważmy, że przykładowo w RON samo posiadanie majątku ziemskiego generuje regularny dochód. W innych mikronacjach może nie być takiej możliwości, a zarabia się tam przykładowo tylko otrzymując pensje za pełnienie urzędów czy pisanie do gazety. Trzeba uważać, by mający więcej możliwości zarobkowania obywatele RON nie wykupili całej Republiki Palmowej na przykład :) Jak Ekscelencje się zapatrują na ten problem? O ile jest problem - żaden ze mnie ekonomista, ale wydaje mi się, że może być coś na rzeczy :)
Właśnie o tym pomyślałem, iż współpraca państw Rady w sferze gospodarki powinna być ukierunkowana na otwarcie względem inwestorów zagranicznych niż próbą połączenia gospodarek wszystkich państw w jednym systemie gospodarczym. Budowa takiego systemu jest o wiele trudniejszym zadaniem niż zmiana przepisów prawa każdego z państw Rady umożliwiających działalność gospodarczą obywateli państw członkowskich Rady na własnym terenie. System nawet jak powstanie, a zajmie to trochę czasu, może nie być zaakceptowany przez wszystkie państwa. Natomiast otwarcie granic dla działalności gospodarczej można dokonać szybko i nie pociąga ono praktycznie żadnych zobowiązań i ograniczeń suwerenności gospodarczej żadnego kraju. Natomiast przyczyni się do wzrostu aktywności.
Teoretycznie do tego celu jeśli oprzemy się o banki i waluty każdego z państw, potrzebna jest tylko dobra wola władz każdego z państw Rady i chęci obywateli do zaangażowania się w działalność gospodarczą poza granicami własnego kraju oraz ustalenie wymienności walut. Szczegóły mogę przedstawić jeśli będzie ku temu zainteresowanie. :)
Wasza Królewska Mość mówi o możliwości otwarcia lokalnej gospodarki na zagranicznych "inwestorów". W Rzeczypospolitej cały system obraca się w dużej mierze na możliwości posiadania majątku ziemskiego, który może być rozbudowywany. Posiadanie majątku jest przywilejem szlachty = obywateli. Otwarcie rynku Rzeczypospolitej wymagałoby szeregu reform i "złamanie" przywileju zapewniające szlachcie gospodarczą hegemonię. Oczywiście nie wykluczamy tego, ale wiemy, że ze strony Rzeczypospolitej wymagałoby to pewnego czasu na zastanowienie.
-
Myślę, że Sejm Walny mógłby się na to zgodzić, gdyby szlachta polsko-litewska trzymała równie atrakcyjne perspektywy za granicą :)
-
Zapewne tak :)
-
Zatem wszyscy jesteśmy otwarci na współpracę przy sportowych eventach. Nie wiem, czy można tu i teraz, dziś, coś postanowić konkretnego - raczej wyrażamy wolę współpracy, zatem pozostaje czekać na inicjatywę państw :) Póki co zachęcam do wzięcia udziału w regatach w Republice Palmowej ;)
A co Ekscelencje sądzą o pomyśle ze wspólną uczelnią?
Co do gospodarki, pozostaje czekać na oficjalne stanowisko Republiki Palmowej :)
-
Wspólna uczelnia? W sensie likwidujemy uniwersytety krajowe i tworzymy np. Uniwersytet Vaarlandzki - bo tylko wtedy ma to sens.
Co do sportu to ostatnio zastanawiam się nad wznowieniem starej inicjatywy skarlandzkiej: zawody TMM (TrackMania Micronation) swego czasu odbyły się zawody w Tossa de Mar, Walencji i Abarnie (Abarna dzisiaj znana pod nazwą León). Zaletą tych zawodów jest to, że rozgrywa się je w darmowej wersji gry: TrackMania Nations Forever lub płatnych TrackMania United/TrackMania United Forever (dla posiadaczy wersji United/United Forever) można rozgrywać zawody na innych trasach niż typu "Stadium".
-
Tak, Wasza Królewska Wysokość - chodziło o wspólną uczelnię i likwidację własnych. Żeby uniknąć od razu wątpliwości: uczelnia musi być odpolityczniona, co oznacza autonomię w wyborze władz i kadry.
Jeśli o sport chodzi, to nie widzę osobiście przeciwwskazań do organizowania tego typu zawodów, w grze. Korzystajmy z dobrodziejstw techniki :D
-
Przepraszamy za brak ostatniej aktywności La Palmy ana konferencji, ale realioza daje znać o sobie. Jutro przedstawimy swoje stanowisko. Najpewniej uczyni to El Presidente Juan Pablo Morales.
-
Oczywiście, Ekscelencjo, rozumiem :)
-
Witam po dłuższej przerwie...
Sytuacja gospodarcza będzie na pewno ciężkim "orzechem do zgryzienia". Uzyskanie jednolitych wypowiedzi wiąże się z szeregiem zmian właściwie w każdym państwie, a w państwach nazwijmy to "szlacheckich" z prawdziwą rewolucją. Nie wiem czy to do końca będzie współgrało... Podam prosty przykład jaki miał miejsce na początku istnienia naszej Republiki. Przybył do nas ś.p. JKM Miguel Sforza, znany miedzy innymi jako syn JKM Markosa Viktorjosigosa apo Zepa. Potrzebował pieniędzy "na start" zabawy. Chciał zainwestować w La Palmie, co oczywiście udało mu się z pożytkiem dla obu stron, ale nie da się przecenić majątków ziemskich w RON oraz walut naszych państw. Doszliśmy do porozumienia dość szybko, tylko po to by nie stważać problemów z ambitnymi planami seńora Sforzy. Był to jednak w moim mniemaniu przelicznik strasznie niesprawiedliwy dla La Palmy i krzywdzący Palmowców, gdyż oni takiej możliwości nie mieli.
Mój rodak by zakupić (nie licząc zapomóg :) )wymarzone auto wysokiej klasy musi pracować na to nawet i dwa realne lata, zakładając, że nie wyda na nic innego. Stosunek pensji żołnierza (dajmy na to podoficera)czy dziennikarza zarabiających ok 300-500 PAP o ile dobrze pamiętam do ceny auta średniej klasy jest znaczący (jedno z tańszych aut kosztuje ok 2500PAP).
Tworząc wspólną gospodarke ma to wszystko sens tylko jesli na starcie wszyscy mają równe szanse na zarobek...
Co do kultury i sportu. Tutaj widzę prawdziwe pole do popisu. La Palma ma już rozpisany cykl imprez sportowych i kulturalnych do końca tego roku. W mojej głowie juz tworzy się zarys na rok przyszły. Jestem także otwarty na współpracę z innymi nacjami. I tak powstał projekt Regatta la Copa del Pollino. Cel był prosty zawieranie przyjaźni i zacieśnianie współpracy, niekoniecznie w charakterze politycznym. W skrócie wyjasniam, dla nie znających terminu, to Regaty o Puchar Pollinu(także niewielka gra słów, gdyż w espaguglanto Pollino to również Osiołek ;) ). Zaowdy odbywają się na kilku forach i celem jest stawienie się w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu czyli tzw. zaliczenie punktu kontrolnego. Trasa przebiega przez La Palmę, Agurię, Niderlandy, Nordię, Hasseland, Surmenię i wraca do nas... Jestem pewien, że jak wszystko wypali to za rok, wystartujemy ponownie w jeszcze szerszym gronie.
Zapraszam chętnych do udziału, a tych bardziej zamożnych do sponsoringu nagród.
Do zawodów sportowych dodałbym jeszcze popularne zawody Torneo de Pesca (Turniej Wędkarski), który w drugim sezonie zebrał 15 uczestników z 5 mikronacji. To chyba niezły wynik.
Kolejny sezon rusza gdzieś w pierwszej połowie września...
Kulturalnie mamy przygotowaną dla was ofertę Mascaras de Carnival a.d. 1957(2014), impreza, która choć odbyła się raz weszła już w kanon życia kulturalnego sporej częsci mikroświata. Udział w nim wzięli obywatele ze wschodu i zachodu Pollinu. Zabawa będzie istym świętem z głównym celem karnawału, wyborem Władcy Karnawału(zwycięzcy w konkursie na utworzenie maski)
Tyle na początek, Dodam, ze takich pomysłów jest kilkanaście w mojej głowie. Ogranicza je tylko czas i zasobność ludzka do pomocy. Razem można wiecej.
Z wcześniejscych wypowiedzi zaitrygował mnie pomysł WKW Norberta, odnosnie wyścigów. Nie znam gry, ale projekt odnośnie cyklu Grand Prix w wyścigach samochodowych był jednym z moich dalszych pomysłów. Można by to ciekawie nawiązać, może niekoniecznie do Formuły 1 , ale choćby cyklu zawodów WRC (World Rally Championships). Sponsorzy, producenci aut, budowa torów(fabularyzacja na forum) cała otoczka etc. w danym państwie to ponownie nakręcanie zabawy, wspólnej zabawy dla naszego regionu. Możemy zorganizować np. Grand Prix Vaarlantyry (Oczywiście nazwa skrócona Vaarlandu i Antyry, nieco żartobliwa :) ) gdzie cykl składał by się powiedzmy z 4-6 wyścigów, raz w miesiącu. Każdy na innym torze w różnych zakątkach...
Tyle pokrótce...
Aha.. Uczelnie.
Ja widze to w nieco inny sposób.
Nauka w mikroświecie nie sprawdza się gdyź nie jest w żaden sposób usystematyzowana. Wszak pomysł z jednym wspólnym uniwersytetem jest niezły. Ja bym jednak posunął się w drugą stronę. Każde państwo posiada swoje własne uczelnie, ale państwa Vaarlandu, które wyrażą taką chęć tworzą "koalicję" w sprawie wspólnego programu nauczania. To wydaje się moim zdaniem ciekawsze, nie trzeba także niszczyć w ten sposób zasobów wiedzy zawartej w szkołach, ale wykorzystać ją do popularyzacji.
-
Ja mam pytanie odnośnie regat: czy są jakieś wymagania odnośnie jednostki pływającej? Ponieważ zamierzam wystartować 133 metrowym żaglowcem no i mam problem z zalogowaniem się na forum palmowym bo gdzieś mi zaginęło hasło a z jakiego maila się rejestrowałem też nie pamiętam więc prosił bym o skasowanie konta lub na PW przekazania adresu mailowego z jakiego się rejestrowałem.
Co do sponsoringu to Grupa El Reino była by takowym zainteresowana :D
Co do Grand Prix Vaarlandu i Antyry myślę, że podzielimy to jakoś na kilka mniejszych zawodów organizowanych w miastach Vaarlandu i Antyry, nabycie TrackManii Nations Forever raczej nie będzie problemem bo gra jest za darmo :D
Co do samej kultury to myślę, że i Skarland mógł by podziałać coś w tej kwestii bo w październiku Festiwal Pilar, swoją drogą można by na przyszły rok pomyśleć o zrobieniu jakiegoś kalendarza imprez, co, kiedy i gdzie - skarlandzki i palmowy rum będzie się lał litrami :D
Co do gospodarki to sądzę, że wszystko będziemy powolutku wprowadzać - pracuję nad systemem bankowym, który łatwo i szybko wymieni nasze waluty po ustalonym kursie ale to dopiero za kilka miesięcy, narazie możemy to jakoś prowizorycznie zrobić.
Z tymi państwami szlacheckimi to chyba tylko RON będzie ciężko zintegrować gospodarczo bo tam szlachta stoi na wysokim poziomie rozwoju, jednak Skarland szlachty niema znaczy jej nie wykształcił po za tym Skarland to monarchia nowoczesna i szlachcic nawet jak się pojawi to majątku bogatego we wsie nie dostanie.
-
Ja mam pytanie odnośnie regat: czy są jakieś wymagania odnośnie jednostki pływającej? Ponieważ zamierzam wystartować 133 metrowym żaglowcem no i mam problem z zalogowaniem się na forum palmowym bo gdzieś mi zaginęło hasło a z jakiego maila się rejestrowałem też nie pamiętam więc prosił bym o skasowanie konta lub na PW przekazania adresu mailowego z jakiego się rejestrowałem.
Były i o to zapytania. Nie chce nikomu psuć zabawy. Z założenia miały być to jachty, ale dopiero JKM Markos apo Zep uświadomił nam ja jacht powinien wyglądać(znaczy się jaka jest max.długość). Na owoą chwilę mamy zgłoszoną nawet tratwę. Długość 133metrów to potęzna "maszyna", przewyższaaca rozmiarami kilkukrotnie inne jachty, ale jak bardzo WKW zależy...
Co do maila, poszło info na pw
Co do sponsoringu to Grupa El Reino była by takowym zainteresowana
Odsyłam do Głównego Biura Regat
http://www.republicadepalma.pl/forum/viewforum.php?forum_id=47
Prosze tylko o przekazanie informacji co i dla kogo WKW funduje.
Co do Grand Prix Vaarlandu i Antyry myślę, że podzielimy to jakoś na kilka mniejszych zawodów organizowanych w miastach Vaarlandu i Antyry, nabycie TrackManii Nations Forever raczej nie będzie problemem bo gra jest za darmo
No właśnie o to chodzi. Mozna także dbać o to by trasy odbywały się tylko w miejscach, które specjalnie o to dbają. Np. Co sezon słabo aktywne państwa czy miasta zamieniać innymi zaintreresowanymi...
Co do samej kultury to myślę, że i Skarland mógł by podziałać coś w tej kwestii bo w październiku Festiwal Pilar, swoją drogą można by na przyszły rok pomyśleć o zrobieniu jakiegoś kalendarza imprez, co, kiedy i gdzie - skarlandzki i palmowy rum będzie się lał litrami
Mozliwości jest tysiące. Dodam troszkę, na przekór, że my traktat o uznaniu i przyjaźni z Wami tylko zawiesiliśmy, a Wy zeraliście :D
Co nie znaczy, że rumu nie można się napić :)
Co do gospodarki to sądzę, że wszystko będziemy powolutku wprowadzać - pracuję nad systemem bankowym, który łatwo i szybko wymieni nasze waluty po ustalonym kursie ale to dopiero za kilka miesięcy, narazie możemy to jakoś prowizorycznie zrobić.
Z tymi państwami szlacheckimi to chyba tylko RON będzie ciężko zintegrować gospodarczo bo tam szlachta stoi na wysokim poziomie rozwoju, jednak Skarland szlachty niema znaczy jej nie wykształcił po za tym Skarland to monarchia nowoczesna i szlachcic nawet jak się pojawi to majątku bogatego we wsie nie dostanie.
I tutaj jestem nieco odmiennego zdania.Ja bym jednak poczekał na coś takiego, wtedy dopiero dostosowywał gospodarki do systemu. A tak to nie wiadomo co, gdzie i jak obracać...
-
Mozliwości jest tysiące. Dodam troszkę, na przekór, że my traktat o uznaniu i przyjaźni z Wami tylko zawiesiliśmy, a Wy zeraliście :D
Co nie znaczy, że rumu nie można się napić :)
Traktat uznaliśmy za zerwany, bo zawieszenia nie przewidywał :P Jednak co było to było nie cofniemy tego, nowy traktat zawsze można podpisać i zacytuję Pana Prezydenta ponownie: "Co nie znaczy, że rumu nie można się napić" :D
Nie dostałem danych na PW :(
-
Co tyczy się Uniwersytetu Vaarlandzkiego. Może zamiast likwidacji rodzimych, które stanowią, bądź, co bądź, jakiś element lokalnego klimatu, warto byłoby rozważyć możliwość podziału katedr pomiędzy nasze uczelnie, które skupiłyby się w ogólnym związku uczelni wyższych Vaarlandu.
-
O myślę, że lepszy pomysł ma JKW August, wtedy obejdzie się bez tworzenia dodatkowej infrastruktury dla nowego uniwersytetu, taki podział spowoduje też brak konkurencji między rodzimymi uczelniami i będzie można się pokusić o zrobienie wspólnej wizytówki dla wszystkich uczelni.
-
Co oznacza ni mniej, ni więcej, że będzie kilka uczelni, kilku rektorów którym trzeba płacić, kilka nazw i struktur administracyjnych, a jedna de facto jednostka kształcąca ;)
-
Wasza Ekscelencje,
omówmy sprawy po kolei.
1. Kwestia gospodarczej integracji jest zatem sprawą dalszej przyszłości. Na dzień dobry można tylko rozważyć jedną rzecz, mianowicie otworzenie możliwości podjęcia działalności gospodarczej dla obywateli naszych państw. Co oznacza, że należałoby przyjąć konwencję w tej sprawie lub uchwalić zwyczajnie rezolucję i pozostawić kroki prawne poszczególnym państwom, wyznaczając jakiś termin. Co Ekscelencje wolą bardziej?
2. W dziedzinie sportu pojawiają się już ciekaw inicjatywy. Mamy przed sobą regaty - sugeruję, by państwa obecne na konferencji włączyły się w promocję i rozreklamowały przedsięwzięcie u siebie. Wyścigi są pomysłem, który mnie osobiście bardzo się podoba :) Skoro pomysł wyszedł od Jego Królewskiej Wysokości Norberta, może Skarland weźmie na siebie trud organizacji, gdzieś na jesieni? Inne państwa chcą zarezerwować coś dla siebie? :)
3. W kwestii kultury jak wyżej - organizacja poszczególnych eventów jak najbardziej mile widziana.
4. W kwestii oświaty - Ekscelencje sceptycznie podchodzą do pomysłu jednej uczelni. Pozwolę sobie agitować na rzecz mojego pomysłu (:D)
a) Wcale nie trzeba niszczyć zasobów uczelni! Przeciwnie, staną się częścią wspólnej biblioteki wspólnej uczelni.
b) Wspólna uczelnia=wspólna "marka". Swego czasu zachwycano się poziomem Królewskiego Uniwersytetu Scholandii czy uczelni Dreamlandu. Kto twierdzi, że Uniwersytet Vaarlandu i Antyry nie może być taką świetną marką?
c) Podział katedr - zbyt sztywny. Bo co, jeśli historię dostanie RON, a zniknie z RON wybitny ekspert w tej dziedzinie? Spadnie poziom nauczania. A tak, niezależny Senat Uczelni zaproponuje stanowisko komuś, kto się zna, a jest np. z La Palmy.